
Izraelskie służby specjalne infiltrują libański Hezbollah, a dowodem na to jest działalność agenta Mossadu Mohammada Shawraby, który pokrzyżował plany kilku zamachów wymierzonych w Izrael.
REKLAMA
Władze Hezbollahu poinformowały właśnie, że szpieg został wykryty. Miał utrzymywać kontakty z Mossadem od 2007 roku, a fakt ten wcale nie przeszkadzał mu w piastowaniu wysokich funkcji w libańskim ruchu oporu. Działał w specjalnej jednostce odpowiadającej za operacje zagraniczne.
Dzięki tajnemu działaniu na szkodę Hezbollahu Shawrabie udało się przeszkodzić w wielu planach libańskiej organizacji, z których co najmniej pięć miało bezpośrednio godzić w Izrael. Wiadomo, że jej członkowie planowali serię zamachów w zemście za zabójstwo w 2008 roku w Syrii założyciela Hezbollahu - Imada Mughnijja.
Przypadek Shawraby to nie pierwsza próba infiltracji Hezbollahu przez zagranicznych szpiegów. Zastępca sekretarza generalnego Hezbollahu Naim Kassem podkreśla, że libańska organizacja, jak wiele innych, ma swoje problemy i to zupełnie normalne, gdy staje się obiektem zainteresowania obcych służb specjalnych. – W przypadkach, gdy Hezbollah zwiększa swoje wpływy, może być więcej prób przenikania do jego struktur, ale na razie wszystko jest pod kontrolą – uspokaja Kassem.
Źródło: "The New York Times"
