
Organizatorzy Rajdu Dakar potwierdzili smutną informację o śmierci członka polskiej ekipy. 39-letni Michał Hernik został odnaleziony martwy na 206 kilometrze trzeciego etapu, między San Juan a Chilecito. Pozostali członkowie ekipy KTM Farma Prom przyjęli tragiczną informację z przerażeniem i ze łzami w oczach.
Polski motocyklista pochodzący z Krakowa zajmował po pierwszych dwóch etapach 84. miejsce. Jechał na motocyklu marki KTM, którego nazwał pieszczotliwie "Baby". Jak informuje "Przegląd Sportowy", start w Rajdzie Dakar miał być dla niego prezentem na 40. urodziny, które obchodziłby 30 stycznia. – Moim marzeniem było poczuć wiatr we włosach – mówił przed rozpoczęciem rajdu o swojej przygodzie z motocyklami.
Etienne Lavigne
Wciąż nie wiadomo, jaka była przyczyna śmierci Hernika. To już piaty zawodnik, który zginął od czasu przeniesienia organizacji rajdu do Ameryki Południowej w 2009 roku. Natomiast od czasu rozpoczęcia rajdów w 1979 roku , Polak jest 24 osobą, która poniosła śmierć w czasie wyścigu.
Źródło: "Przegląd Sportowy"
