
W ten sposób premier odpowiedziała na pytanie o ewentualne zwiększenie stopnia zagrożenia terrorystycznego w Polsce po zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”.
REKLAMA
Za zamachami we Francji stoją najprawdopodobniej cztery osoby. Dwie z nich to bracia Said i Cherif Kouachi. Obaj mężczyźni byli odpowiedzialni za zamach na redakcję „Charlie Hebdo”. Bracia zginęli w piątek popołudniu podczas policyjnego szturmu na budynek, w którym się ukrywali.
Również w piątek w Paryżu doszło do kolejnych ataków. Po godzinie 13.00 czasu polskiego francuskie media poinformowały o uzbrojonym mężczyźnie, który wziął zakładników w jednym z paryskich sklepów z koszernym jedzeniem. Później mówiło się już o dwóch zamachowcach. Możliwe, że jednym z porywaczy był mężczyzna, który w czwartek zastrzelił pod Paryżem policjantkę. Obaj terroryści również zginęli w policyjnym szturmie. Życie straciło także czterech zakładników.
W związku z tymi wydarzeniami część krajów, wśród których znalazła się m.in. Hiszpania, podniosła stopień zagrożenia terrorystycznego. Premier Ewa Kopacz na specjalnej konferencji prasowej, zapewniła jednak, że w Polsce nie ma takiej potrzeby. Stwierdziła, że w kraju jest bezpiecznie. – Centrum antyterrorystyczne na bieżąco analizuje informacje na temat tego, co dzieje się we Francji. Jesteśmy pewni, że Polacy mogą czuć się bezpiecznie – poinformowała Kopacz.
Źródło: TVN24.pl
