Walter Wobmann sugeruje, że Szwajcaria powinna zamknąć się na imigrantów z krajów muzułmańskich. Szczególnie ogarniętych wojną Syrii i Iraku.
Walter Wobmann sugeruje, że Szwajcaria powinna zamknąć się na imigrantów z krajów muzułmańskich. Szczególnie ogarniętych wojną Syrii i Iraku. Fot. Walter-Wobmann.ch

Szwajcaria to spełnienie marzeń wielu emigrantów z najróżniejszych zakątków świata. Choć od lat przepisy imigracyjne są stale zaostrzane, nowy dom znajduje tam wciąż wielu uchodźców z ogarniętych konfliktami krajów muzułmańskich. Dotąd przybywający w Alpy musieli pogodzić się z tym, że tamtejsze społeczeństwo zrobi wszystko, by to oni dostosowali się do szwajcarskiego stylu życia, a nie odwrotnie. Teraz całkiem realne jest jednak całkowite zamknięcie się Szwajcarii na imigrantów wyznających islam.

REKLAMA
"Polowanie na czarownice"
Taki postulat w piątek przedstawił Walter Wobmann z Schweizerische Volkspartei (SVP), która od lat zdobywa najwięcej mandatów w szwajcarskim parlamencie. Zdaniem wpływowego szwajcarskiego nacjonalisty, państwo powinno zdecydować o zamknięciu się szczególnie na imigrantów z krajów takich, jak Syria i Irak, skąd pochodzi wielu islamskich ekstremistów, którzy sprawiają dziś w Europie najwięcej problemów.
Odnosząc się do niedawnych zamachów we Francji, Walter Wobmann przekonywał, że przy obecnym podejściu do imigracji z Bliskiego Wschodu tylko kwestią czasu pozostaje, kiedy Szwajcarzy również będą ginęli z rąk terrorystów zafascynowanych Państwem Islamskim.
Opinie te szybko zostały niezwykle krytycznie ocenione przez przedstawicieli szwajcarskiego rządu. - To dyskryminacja, która niczego nie rozwiązuje, za to przyczynia się do powstawania atmosfery nienawiści i polowania na czarownice - komentowała Martine Brunschwig Graf, szefowa Federalnej Komisji przeciwko Rasizmowi.
Będzie nowe referendum?
W szwajcarskim ustroju, gdzie niezwykle ważną rolę odgrywają inicjatywy obywatelskie i referenda, zdanie polityków z Berna nie zawsze ma jednak znaczenie. Proponujący dziś zamknięcie się na muzułmańskich imigrantów Walter Wobmann udowodnił to doprowadzając do wprowadzenia w Szwajcarii zakazu wznoszenia minaretów.
Niespełna rok nacjonalistycznej frakcji SVP zajęło wówczas przekonanie Szwajcarów do sprzeciwu wobec "islamizacji krajobrazu" i "ideologiczne ataku na szwajcarski porządek prawny", czym miały być minarety muzułmańskich świątyń. Najpierw Wobmann i jego współpracownicy szybko przekonali o tym zagrożeniu ponad 100 tys. osób, które poparły rozpisanie referendum, a w nim podobną obawę wyraziło aż 57,5 proc. głosujących.
Dziś wiele wskazuje na to, że ten sam scenariusz niechętni islamowi Szwajcarzy postarają się powtórzyć, by w ich kraju w oczy nie rzucały się nie tylko minarety, ale także ci, którzy do meczetów przychodzą na modlitwę.
Źródło: Blick.ch