Banksy twierdzi, że z historią z "Daily Mail" nie ma nic wspólnego
Banksy twierdzi, że z historią z "Daily Mail" nie ma nic wspólnego Fot. shutterstock.com / użytkownik 1000 Words

Pasażer miał przekazać grafikę i powiedzieć nastolatkowi, że będzie ona warta mniej więcej 20 tysięcy funtów, czyli prawie 110 000 złotych. Życzył mu też powodzenia w życiu.

REKLAMA
To miał być prezent za pomoc w pozbieraniu rzeczy, które wypadły mu z pełnego puszek z farbą plecaka, podczas podróży pociągiem.
Grafika jest podpisana "Banksy". Przedstawia chłopaka rzucającego bukietem kwiatów. To wersja robocza, są na niej też próbki kolorów. Specjaliści nie ocenili jeszcze jej autentyczności. 14-latek planuje sprzedać dzieło, ale wcześniej pokazał się z nim w brytyjskim tabloidzie "Daily Mail".
Twierdził też, że w pociągu nieznajomy powiedział mu, że nazywa się Robert Banks (niektóre źródła podają, że to prawdziwe imię i nazwisko Banksy'ego). Nastolatek dopiero po powrocie do domu sprawdził w internecie kim jest legendarny graficiarz.
Banksy, przez swoją rzeczniczkę wypowiedział się w całej sprawie. Twierdzi, że nic nie wie o chłopaku z pociągu i że nie ma z przekazaną grafiką nic wspólnego.
Źródło: The Daily Mail