
Redakcja niemieckiego dziennika "Hamburger Morgenpost", który przedrukował karykatury "Charlie Hebdo", ucierpiała w nocy wskutek podpalenia. Policja bada, czy ma ono związek z niedawnym atakiem terrorystycznym w Paryżu.
– Materiał zapalający wrzucono do redakcji w nocy. W środku spaliły się dokumenty. Niedaleko miejsca zdarzenia zatrzymano dwie podejrzanie zachowujące się osoby – poinformowała rzeczniczka policji w Hamburgu.
W czasie, gdy redakcja gazety zajęła się od ognia, w pracy nie było żadnego z redaktorów. Organy ścigania badają okoliczności zdarzenia. Niewykluczone, że niemiecka gazeta stała się celem ataku po tym, jak zamieściła na swych łamach rysunki pochodzące z "Charlie Hebdo". Satyryczny magazyn zasłynął m.in. z publikowania materiałów dotyczących islamu.
Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że jest to czysta prowokacja, mająca na celu wzmocnienie antyislamskich nastrojów.
W środowym ataku na jego paryską siedzibę, przeprowadzonym przez zamaskowanych terrorystów, którzy uzbrojeni byli w kałasznikowy, zginęło co najmniej 12 osób, w tym dwóch policjantów. Przynajmniej siedem osób zostało rannych. Zamach wstrząsnął opinią publiczną we Francji, jak i na świecie.
Źródło: TOK FM
