
Dziś w całym regionie śląsko-dąbrowskim rusza wielka akcja protestacyjną górników, którzy wczoraj zerwali rozmowy z rządem. Powodem sporu jest plan naprawczy Kompanii Węglowej. Sytuację na Śląsku ma szansę nieco załagodzić planowana na dziś wizyta Ewy Kopacz.
Szczegóły protestu nie są znane, bo jak podkreślają związkowcy „chodzi o efekt zaskoczenia”. Podejrzewa się jednak, że najbardziej prawdopodobny jest strajk w kopalniach, które nie zostaną zlikwidowane. Przed kopalniami strajkować mają też żony i współpracowniczki górników. Demonstracje planowane są także na ulicach Rudy Śląskiej. RMF FM podaje, że nie wykluczone są też blokady dróg w całym regionie śląsko-dąbrowskim.
Radio ZET na Twitterze informuje, że premier Ewa Kopacz pojedzie dziś na Śląsk.

To spełnienie postulatu górników, którzy wczoraj zerwali negocjacje z rządową delegację i poinformowali, że nie wznowią ich dopóki premier nie stawi się na Śląsku osobiście. Stwierdzili także, że dalsze rozmowy mają dotyczyć sytuacji całej branży, a nie tylko planu naprawczego Kompanii Węglowej.
W ramach planowanej przez rząd restrukturyzacji górnictwa zamknięte zostaną cztery kopalnie Kompanii Węglowej. 6 tysięcy osób zostanie przeniesionych do innych zakładów, ale 5,2 tysiąca pracowników będzie musiało szukać innego zajęcia (rząd ma im zapewnić pakiet osłon socjalnych). Sama Kompania Węglowa zostanie zlikwidowana. Jej miejsce zajmie nowa spółka.
Ale to nie koniec. RMF FM podaje, że dziś do Warszawy przyjadą także żony górników i kobiety zatrudnione w górnictwie. Wszystkie chcą się spotkać z prezydentem Bronisławem Komorowskim.
Co ciekawe, ratunek może przybyć z... Indii. Minister gospodarki przebywa właśnie z oficjalną wizytą w Indiach, w najbardziej uprzemysłowionym stanie kraju Gudżarat. Rozmowy dotyczą większej współpracy w zakresie górnictwa i ochrony środowiska naturalnego. Premier Indii Narendra Modi odpowiedział, że Polska jest bardzo dobrze odbierana przez indyjskich przedsiębiorców i że również ma nadzieję na poszerzenie współpracy.
Źródło: rmf24.pl
