
Nieprzychylne komentarze, jakimi zasypują Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy prawicowi publicyści, nie uszły uwadze Jarosława Kuźniara. Pisząc o nich, prezenter stacji TVN24 poradził Jerzemu Owsiakowi, żeby udał się na zasłużony odpoczynek. – Owszem, są małżeństwa, które żyją ze sobą dłużej niż 23 lata, ale nawet one przyznają, że nikomu jeszcze chwila separacji nie zaszkodziła – zauważył Kuźniar.
Komentując tegoroczny finał WOŚP, Kuźniar podkreślił, że ceni jej działalność i nie ma zamiaru stawać po stronie prawicy, której „czarny jad kąsa bezdurno” Owsiaka.
Jarosław Kuźniar
Kuźniar zauważył jednak, że ponawiane wciąż ataki zaczynają przynosić efekty. Osoby, którym daleko do zapalczywego krytykowania WOŚP, coraz częściej obojętnieją bowiem, gdy widzą charakterystyczne serduszka, myśląc sobie, że „może coś jest na rzeczy, może ten Owsiak jest za drogi”.
Prezenter przyznał, że nie wszystkie decyzje WOŚP okazywały się korzystne (fundacja miała kiedyś niekorzystnie ulokować środki w funduszach inwestycyjnych). Niemniej – jak zaznaczył Kuźniar – WOŚP wciąż jest symbolem nadziei, że „choć państwo nie daje rady, my damy”.
Dlatego prezenter liczy na to, że po zakończeniu tegorocznego finału Owsiak, którego poczynania niekiedy stają się pożywką dla krytyków, „z klasą zamknie usta ujadaczom”. – Jeżeli nie, powinien wreszcie znaleźć kogoś, kto uratuje WOŚP. Nie przed prawicą, ale przed nim samym – zakończył Kuźniar.
