
Syty głodnego nie zrozumie, a warszawiak nie zrozumie górnika. Ich miejsca pracy i zarobki nie są naszymi problemami (przynajmniej tak nam się wydaje), więc irytuje nas, gdy "przyjeżdżają palić opony" i walczą o swoje. Głosy oburzenia na obecny protest podnoszą się tym bardziej, gdy przed kamerami ustawiają się żony górników z dziećmi na rękach. Zdaniem wielu, to jawna gra na emocjach, aby wymusić jak najwięcej "z naszych podatków". Ale na Śląsku, kwestia kopalń dotyczy całych rodzin, bo to one ucierpią po planowanym zamknięciu kopalń.
Protestują ci, których problem dotyka. A jak idą matki, to biorą ze sobą dzieci, bo z kim je zostawią? Nie stać ich na prywatne przedszkole.
Powinny też przyjechać kobiety ze wsi i stanowczo żądać odbudowy PGR-ów. Jak komuna to komuna, dla wszystkich. Czytaj więcej
– Jak zamykali nasz zakład pracy, to nikt z dziennikarzy nie fotografował naszych żon i dzieci. Nikogo nie obchodziło, ile kto ma do emerytury i co damy dzieciom jeść!! My - nie górnicy - dostajemy mannę z nieba? – napisał jeden z internautów o nicku bezrobotny z trójką dzieci. Takie głosy nie są dzisiaj rzadkością, bo wielu Polaków nie rozumie, jak w dzisiejszych czasach ktoś może jeszcze strajkować. Tracisz pracę? Znajdź inną - oto popularny sposób myślenia.
Zwolniono mnie i mojego męża jednocześnie i nikogo to nie obchodziło,że mamy ponad 50 lat.Szczecin też nie ma dużych zakładów pracy a ludzie muszą sobie radzić bez 13-tek,14-tek,barbórkowych i deputatów węglowych. Czytaj więcej
Niczego niestosownego we wsparciu górników przez kobiety i dzieci nie widzi tym bardziej Jan Guz, przewodniczący struktur terenowych OPZZ. – Decyzja rządu dotyczy warunków życia całych rodzin. Poszczególne kopalnie, to tak naprawdę całe miasta, całe środowiska. W tej swojej determinacji, górnicy łapią się wszystkich możliwych form protestu. I tak nie jest to jeszcze to, co mogłoby być zastosowane. Ale cywilizowane sposoby polegają na rozmowach – mówi bloger naTemat.
Panie pracownice kopalń wolne na telefon, a panie żony górników nigdy się pracą nie zhańbiły... Czytaj więcej

