
Obecnie rząd Ewy Kopacz zajęty jest przede wszystkim górnikami, którzy protestują w związku z zapowiedzianą likwidacją czterech kopalń Kompanii Węglowej. Żądania stawiają jednak i nauczyciele, którzy w poniedziałek oświadczyli, że chcą rozmawiać z resortem edukacji o podwyżkach.
– Ostatni raz nauczyciele otrzymali podwyżki w 2012 roku. Od tego czasu pensje nauczycieli nie tylko nie wzrosły, ale zmalały z powody rokrocznej inflacji – zauważył Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Broniarz przypomniał jednocześnie, że w ostatnich latach polscy nauczyciele i uczniowie zostali docenieni przez zagraniczne instytucje, w tym Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która w opracowaniu „Better Life Index” uznała, że „mamy drugi najlepszy system edukacyjny na świecie”.
– Mamy 10. miejsce w międzynarodowym rankingu „The Learning Curve Report 2014”, oceniającym poziom edukacji w 40 krajach na całym świecie – dodał prezes ZNP. Związek zaznaczył przy tym, że podwyżki są konieczne, o ile rząd chce budować „prestiż zawodu nauczyciela".
ZNP
ZNP wyjaśnia, że żądane podwyżki miałyby zostać wprowadzone w roku 2016, jako że tegoroczny budżet nie pozwala na podniesienie płac.
ZNP
