
Małgorzata Gosiewska (PiS) powiadomiła prokuraturę o groźbach, które formułują pod jej adresem internauci. – Sprawy, o których zawiadamiam organa ścigania, dotyczą gróźb pozbawienia mnie życia – poinformowała posłanka.
Trzy zawiadomienia ws. gróźb Gosiewska złożyła już w zeszłym tygodniu. Teraz posłanka zapowiedziała na swojej stronie internetowej, że dostarczy Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola kolejne dwa zawiadomienia „o popełnieniu przestępstwa z art 190 § 1 Kodeksu Karnego (groźby karalne pozbawienia życia)”.
Gosiewska, która groźby otrzymuje za pośrednictwem portali społecznościowych i poczty elektronicznej, wspomniała przy tym o innym niepokojącym zajściu.
Małgorzata Gosiewska
Gosiewska jest przekonana, że wymierzona w nią „kampania nienawiści i oszczerstw” ma związek z jej zaangażowaniem w sprawy ukraińskie. Podczas Bożego Narodzenia posłanka była np. na wschodzie Ukrainy, by sprawdzić, jak wygląda w praktyce pomoc rządu Ewy Kopacz dla Polaków mieszkających w tym niebezpiecznym regionie.
Małgorzata Gosiewska
Gosiewska przekonuje, że jedyną „nagrodą”, jaką otrzymała za dawanie świadectwa prawdzie, była publikacja „Super Expressu”. Tabloid napisał, że posłanka spóźniła się na odprawę samolotu z Charkowa do Kijowa i wszczęła awanturę na lotnisku. Z publikacji wynika, że Gosiewska mogła być nietrzeźwa.
Małgorzata Gosiewska
