
W ciągu najbliższych 35 lat Wielka Brytania może niemalże całkowicie wyeliminować problem „nowotworowych zgonów”, które występują u pacjentów mających mniej niż 80 lat. Do takiego wniosku doszli naukowcy z University College London i King's College London. – Nowotwory stają się powoli albo możliwe do uniknięcia, albo uleczalne – powiedział prof. David Taylor z University College London.
REKLAMA
Dane statystyczne pokazują, że w ciągu ostatnich 25 lat śmiertelność wśród brytyjskich pacjentów, u których zdiagnozowano nowotwór, systematycznie spadała. Wpływ miało na to kilka czynników: malejąca liczba palaczy, poprawa procesu diagnozowania chorób oraz ulepszenie metod leczenia chirurgicznego, radiologicznego i farmakologicznego.
Jeśli dalszy postęp medycyny będzie postępował równie szybko, a brytyjski National Health Service będzie mógł przeznaczać na leczenie onkologiczne odpowiednie środki, to do 2050 roku zgony spowodowane przez nowotwory staną się rzadkością wśród pacjentów mających mniej niż 80 lat. Tak sugeruje opublikowana właśnie analiza.
Rocznie w Wielkiej Brytanii diagnozuje się 325 tys. nowych przypadków zachorowań na nowotwory.
Badacze skrytykowali więc decyzje, na mocy których stosowanie innowacyjnych (i drogich) metod leczenia nowotworów będzie w ramach NHS ograniczane. Według nich NHS powinien oferować pacjentom „terapie światowej klasy”.
– W pierwszej połowie XX wieku poczyniono duże postępy w walce z chorobami zakaźnymi. W drugiej połowie obniżono śmiertelność związaną z chorobami układu krążenia. Kolejny przełom będzie dotyczył redukcji liczby zgonów wywołanych przez nowotwory – zaznaczył prof. Taylor, który specjalizuje się m.in. w kwestiach związanych z polityką zdrowotną.
źródło: The Independent
