70-latki na wybiegach i okładkach. Normą staje się coś, o czym nikt nie pomyślałby lata temu

Iris Apfel, ikona mody.
Iris Apfel, ikona mody. facebook.com/pages/Iris-Apfel
Joan Didion pojawiła się w kampanii Celine na początku stycznia i do tej pory jest na językach. Tym bardziej, że zaraz po niej Saint Laurent zdobiła inna, delikatnie wiekowa pani - Joni Mitchell. I jest to coraz częstsze zjawisko. Nasze pokolenie się starzeje, starsi otwierają się na modę i technologię, a w mediach pojawiło się miejsce na zmarszczki i siwe włosy.


Proszę zrobić miejsce starszej pani
Potencjał w starości widział już w 2008 roku Ari Cohen, gdy zakładał swojego bloga Advanced Style. Wtedy jego uwagę przykuły dwie barwnie ubrane babcie, które zauważył na ulicy. Zrobił jedno zdjęcie. Potem spotkał kolejne staruszki - zrobił następne. Poszła lawina. I tyle się tego nazbierało, że nie sposób było nie zauważyć jego fotograficznej twórczości. Publikacje w The New York Times, Elle, Vogue'u, Esquire i Glamour. W końcu, jesienią zeszłego roku, dostał modowe zlecenie i to dla jednej z ważniejszych marek na świecie, czyli szwedzkiej & Other Stories. Modelka? Amerykańska businesswoman, była projektantka wnętrz Białego Domu, ikona mody - Iris Apfel. W sierpniu kończy 94 lata.
W świecie mody starość nie miała nigdy tak dużej siły przebicia, jak teraz. Trzeba było na to wiele czasu, ale jednak się udało. Z początku kontrowersyjnie. Bo gdy marka American Apparel do reklamy swoich ubrań - w tym bielizny - zaangażowała trzy lata temu sześćdziesięcioletnią wówczas Jacky O'Shaughnessy, zawrzało. Tym bardziej, że jest to marka młoda duchem, a ich nowa modelka wcale nie prezentowała rzeczy, które kojarzą nam się z babciami. Do tego twarz jej i ciało wcale nie zostały odmłodzone w programie graficznym. Po kampanii Jacky została zaproszona do wzięcia udziału w projekcie The What's Underneath. To seria filmów, w którym zaproszone bohaterki opowiadają szczerze o stylu, postrzeganiu ciała i samoakceptacji. A w międzyczasie się rozbierają.
I O'Shaughnessy oczywiście to zrobiła, prezentując swoje piękne - chociaż stare już - ciało. "Wydaje mi się, jest współcześnie jakaś epidemia złego obrazu ciała i starzenia się, zwłaszcza wśród kobiet w moim wieku. Wiesz, mój były chłopak powiedział mi kiedyś: jesteś za stara, nie chcę się z tobą pokazywać publicznie" wyznała wówczas, a odcinek z nią stał się hitem. Kolejny raz udowodniła, że wiek nie gra roli. I rozepchała łokciami miejsce w modzie dla osób takich jak ona.


Potem nieśmiało kolejne. U Vivienne Westwood - Leslie Winer, a u Louis Vuitton - Catherine Deneuve. W końcu odważniej, bo na okładce: Carmen Dell'Orefice. I to w Harper's Bazaar Thailand.

W 2015 staruszka nie jest niedołężna
Mówi się, że 2015 będzie w modzie rokiem silnych kobiet. I zapowiadają go już dwie mocne sesje, które zdążyły się pojawić. Najpierw Celine zaskoczyła nas wyborem dziewczyny do swojej nowej kampanii. Drobna babcia w wielkich, czarnych okularach i swetrze w tym samym kolorze, który zdobi wielki, złoty wisior. "Pisarka i dziennikarka Joan Didion stała się nową It Girl" słychać zewsząd. Dlaczego kampania Celine jest ważna? Postać Didion tworzy konkretne skojarzenia z marką. Raz, że piękny wygląd powinien łączyć się z pięknym umysłem, dwa - wiek właściwie się nie liczy. Bo przecież wraz ze skończeniem pięćdziesiątki czy sześćdziesiątki kobieta nie zamyka się w domu, nie przestaje chcieć dobrze wyglądać i nie rezygnuje z zakupów.
Potwierdza to tylko Joni Mitchell u Saint Laurent. Piękna, dystyngowana, ze szlachetną twarzą pooraną zmarszczkami. Świat mody powoli przestaje bać się siwych włosów oraz starzejącej skóry i zwraca się w stronę pokolenia Silver Tsunami.

To ludzie 50+, którzy zazwyczaj byli pomijani i ignorowani. Zadziwiające. Tym bardziej, że jesteśmy pokoleniem starzejącym się, a ci starsi z kolei coraz bardziej zaczynają się różnić od wizji babci i dziadka, jaka była aktualna jeszcze kilkanaście lat temu. W 2015 staruszka nie jest niedołężna, tylko aktywna i młoda duchem. Chodzi na fitness, ogląda FashionTV, interesuje się zdrowym żywieniem i kasowymi serialami. Jest żądna przygód oraz chce dobrze wyglądać i coraz częściej ma na to pieniądze. Co oznacza, że nie może być pomijana już nigdy więcej.
Ale jakie są te osoby, które występują w kampaniach modowych, poza tym, że wiekowe? Piękne, stylowe, mądre, albo zgrabne. Starość, która stereotypowo nie kojarzy się zbyt dobrze, potrzebuje cechy, która będzie mogła przyćmić nieco wyobrażenia o balkoniku. Carmen jest więc prześliczna i ma wspaniałą figurę, Joan to przedstawicielka inteligencji, a Joni jest zdolną piosenkarką. To miejsce na starość wcale jednak nie jest aż takie szczere, bo dotyczy dalej tylko tych "wybranych". Jak się okazuje jednak, nie przeszkadza to wcale samym zainteresowanym, którzy zdecydowanie bardziej wolą widzieć swoich rówieśników takich jak kolorowa Iris Apfel, niż smutna babcia płucząca sztuczną szczękę.



Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Gliński weźmie artystów za twarz, jak w PRL? Prawda może was zaskoczyć
0 0Krótka ławka PiS. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
POLECAMY 0 0"Ostatnio pytali o trolle Ziobry". Uczy WOS-u w podstawówce i tak ocenia świadomość 14-latków
WYBORY 2019 0 0"Wyborcza": opozycja ma szansę odsunąć PiS od władzy. Jest nowy sondaż