
Sebastian Kolczyński ma 24 lata, od urodzenia cierpi na atrogrypozę, czyli sztywność stawów, mięśni, a na dodatek ma szpotawe kończyny. Mimo wszystko zajmuje się graniem na poważnie. Startuje w turniejach, robi streamy na Twitchu i prowadzi kanał na YouTube, który subskrybuje ponad 8 tysięcy osób. Kotwicz91 zdecydowanie przełamuje wszelkie stereotypy związane z osobami niepełnosprawnymi.
REKLAMA
Wczoraj nie miałeś czasu na wywiad, bo robiłeś live’a na Twitchu. Jak poszło?
Dobrze, grałem w Fifę 2015 na Play Station 4. W pewnym momencie oglądało mnie ponad 140 osób.
Dlaczego zdecydowałeś się wyjść z cienia?
Żeby pokazać też innym osobom niepełnosprawnym, że siedzenie na dupsku w domu nic nie pomoże i nie warto się zadręczać tym wszystkim. Trzeba iść do przodu. Można robić wszystko, tylko trzeba znaleźć na to odpowiedni sposób.
Masz chyba spory dystans do swojej niepełnosprawności?
Mam duży dystans do siebie, bo nic z tym nie zrobię. Urodziłem się jaki się urodziłem, trzeba to zaakceptować i pokazać światu, że się tym nie przejmuję i mogę żyć jak każdy inny.
Co sprawia ci największą trudność podczas grania?
Muszę podpisywać sobie klawiaturę pod joystick, bo nie mogę używać rąk i gram na nim stopami.
Można to zmienić?
Komputer mam już dobry, ale jest dużo takich rzeczy, które można zmienić. Jest np. taka myszka na głowę, która śledzi ruchy oczu albo specjalny przyrząd pod stopy od firmy, która robi sprzęt dla profesjonalnych graczy. Kosztuje po kilka tysięcy złotych. Nawet gdybym to miał, musiałbym się do tego przyzwyczaić, co nie byłoby łatwe.
Dlaczego ludzie oglądają jak... inni ludzie grają w gry?
Pewnie dlatego, że wiedzą, że są lepsi od nich i chcą się czegoś nauczyć. Większość osób, które streamują są w najwyższych ligach i dużo osiągają.
Skąd pomysł na kanał na YouTube?
Dużo wcześniej zacząłem streamować na Twitchu i wiele osób ciekawiło w jaki sposób gram. Miałem tylko jedną kamerkę i ludzie widzieli jedynie moją twarz. Zapytali mnie, czy nie mógłbym zrobić jakiegoś filmiku na YouTube, w którym pokażę jak gram, więc zrobiłem i tak zacząłem.
Jak jesteś odbierany przez innych?
Wszyscy są życzliwi i pomagają mi w miarę swoich możliwości. Wiele osób pisze do mnie, że mnie podziwia, bo pomimo przeciwności losu jaka mnie spotkała daję sobie w życiu radę.
W co najczęściej grasz?
League of Legends, Fifę i Counter Strike’a. Ale tak na poważnie to jednak w Fifę, gram w organizacji Hyper Shot i jeżdżę na różne turnieje po całej Polsce.
I jak ci na nich idzie?
Na razie grałem na dwóch lanach (offline’owe turnieje dla graczy). Na jednym w Nysie zająłem 4 miejsce i w Łodzi doszedłem do ćwierćfinału. Jeżdżę też na niektóre imprezy jako gość zaproszony przez organizatorów.
Masz konto na Twitchu, zbierasz tam dotacje?
Tak, zbieram. Widzowie, jeśli chcą, to mogą przekazać mi jakieś pieniądze i na każdym streamie mam jakiś cel. W tym momencie jest to router gigabitowy, kosztuje on około 200zł. Mam mocny internet, ale za słaby router. Potrzebuję większego, żeby nie rozłączało mi internetu co jakiś czas.
Znasz innych niepełnosprawnych vlogerów?
Znam Kofina, który cierpi na rdzeniowy zanik mięśni i w ogóle nie może się poruszać, cały czas musi leżeć. Gra i streamuje tak jak ja. Spotkałem go podczas Poznań Game Arena i tam postanowił, że zacznie streamować. Dziś poznałem też dwóch innych chłopaków, jeden z nich to Radek, ma 25 lat i cierpi na zanik mięśni. Ujawnia się nas coraz więcej.
Dwa lata temu inni gracze zainicjowali dla ciebie zbiórkę pieniędzy. Opowiedz o tym coś więcej.
Ludzie postanowili zebrać dla mnie pieniądze na nowy komputer, abym zaczął streamować, bo siedziałem na laptopie. Dowiedzieli się o mnie z różnych wywiadów. Pisałem też do różnych firm z prośbą o pomoc. Uzbierało się z tego na nowy sprzęt, który mam dzisiaj.
Jak oceniasz swoje umiejętności względem innych graczy?
Są mniejsze, bo mam ograniczone ruchy ręką podczas grania. Muszę mieć też dobrą koordynację ruchową, a jej po prostu nie mam i robię wszystko z opóźnieniem. Ale w niektóre gry jak Fifa czy League of Legends, mogę grać na równym poziomie. Czasem zdarza się, że podczas rozgrywki trafię na swojego widza, ale w większości przypadków nikt nie wie, że jestem niepełnosprawny.
Twoje filmiki z cyklu “Jak Kotwicz sobie radzi” np. zakładać słuchawki, otwierać chipsy, czy gra w grę, mają sporo wyświetleń.
Ludzie są ciekawi jak zwykłe rzeczy robią osoby niepełnosprawne. Nagrywam te filmiki z nutką humoru, więc myślę że są dla każdego. Kilka razy trafiły one na portal Sadistic.pl albo na Wiedzę Bezużyteczną (śmiech).
Co o twoim hobby myślą rodzice?
Wspierają mnie jak tylko mogą, dziś moja mama była na transmisji live i grała w Fifę. Było dużo zabawy (śmiech).
Chciałbyś zajmować się graniem zawodowo?
Nigdy nie będę traktować tego jako pracę, ale chciałbym to wszystko połączyć tak, aby jedno z drugim się nie wykluczało. Myślę, aby iść bardziej w kierunku streamowania i prowadzenia kanału na YouTube. Nie mogę być testerem gier, ponieważ nie mogę grać w każdego rodzaju gry.
Masz dużo hejterów?
Każdy ich ma, zdarzają się tacy, co przychodzą i mówią, że przez takich jak ja przegrywamy gry. Nie przejmuję się tym. Gram jak mogę, a co myślą inni, to ich sprawa. Zdarzają się też osoby, które zadają bardzo głupie pytania. Wtedy ani ich nie wyzywam, ani nie banuję, tylko po prostu gaszę swoją odzywką.
A zdarza się, że ktoś wyśmiewa twoją niepełnosprawność?
Nie, jeżeli już to osoby, które mnie znają i wiedzą jaki mam do siebie dystans. Napiszą wtedy np., że ręce im opadają jak widzą jak Kotwicz gra.
To prawda, że jesteś też fotomodelem?
Tak, zaczęło się to kilka lat temu. Mam koleżankę wizażystkę, która na 18. urodziny sprawiła mi prezent w postaci charakteryzacji i zasponsorowała mi pierwszą sesję. Miałem ich już sześć, prowadzę też profil na MaxModels.
Kto prowadzi fanpage “Najlepsze teksty Kotwicza”?
Jeden z moich widzów, z którym dość często siedzę na “TeamSpeaku” i gram. Wyraziłem na niego zgodę. Myślę, że to fajna odskocznia, a poza tym inne osoby mogą się o mnie dzięki niemu dowiedzieć.
Studiujesz informatykę. Na streamie powiedziałeś kiedyś, że taki z ciebie informatyk jak pianista. Co miałeś na myśli?
(śmiech). Mam specjalizację z grafiki komputerowej, zajmuję się w Photoshopem, Gimpem, robię modele 3D. Informatyka, w której się programuje czy zajmuje sieciami, to nie moja broszka.
Kto pomaga ci prowadzić kanał na YouTube, montuje filmiki itp.?
Sam wszystko robię, jedynie do fanpage’a mam 3 osoby, które wrzucają tam np. informację, że zaraz będę streamować.
Jak na youtubera przystało masz też swoje koszulki i kubki.
Tak,. Cały sklep trochę istnieje, to jest już druga partia projektów. Teraz są nowe i lepsze. Wcześniejsze sam robiłem, ale poznałem graficzkę, która przesiadywała na moim streamie i zrobiła fajniejsze. Na razie sprzedało się tylko 5 rzeczy przez 4 miesiące (śmiech). Ale na kanale też udaje mi się zarabiać. Więcej pieniędzy uzyskuję jednak na Twitchu dzięki reklamom, dotacjom i subskrypcjom.
Jakie masz najbliższe plany?
Chciałbym oczywiście dokończyć pisać inżynierkę. Będę rozwijać swój kanał na Twitchu i YouTubie. W marcu jadę do Katowic na Intel Extreme Masters.
