
Pracownicy F&R Auto Sales dopiero po chwili od zapłacenia rachunku dostawcy pizzy zorientowali się, że nie chcą dawać mu napiwku. Zadzwonili do managera pizzerii, poprosili o zwrot pieniędzy i przyszykowali kamerę. Na filmie z zawróconym pizzamanem w perfidny sposób ośmieszają dostawcę. Nie wiedzieli, że właśnie obudzili największy sieciowy żywioł: furię internetu.
REKLAMA
Przed obejrzeniem filmu z 10 stycznia należy nakreślić, co działo się wcześniej. Pracownicy komisu samochodowego z Westport postanowili zamówić sobie pizzę, rachunek wyniósł ich 42 dolary. Dostawca Jarrid Tansey otrzymał dwa banknoty po 20 dolarów oraz dwa banknoty po 5 dolarów. Uznał więc, że jest to napiwek, podziękował i wyszedł.
Kiedy sprzedawcy zorientowali się, że Jarrid nie wydał im reszty, zdecydowali zadzwonić do pizzerii i poprosić, by mężczyzna do nich wrócił i oddał pieniądze. Od tego momentu można zobaczyć nagranie.
Dostawca wraca, oddaje resztę i mówi obsłudze komisu, że nie jest to logiczne, aby dawać o 5 dolarów więcej, kiedy się za coś płaci. Po czym słyszy: "Twój manager już raz za ciebie przepraszał. Chcesz, aby zrobił to za ciebie kolejny raz?". Inny pracownik dodaje: "Wyjdź za drzwi, zanim kopnę cię w tyłek". I w tym momencie wszyscy pracownicy zaczynają się śmiać, ktoś mówi, że zadzwoni do właściciela pizzerii, aby ten zwolnił pracownika.
Nie wiadomo, dlaczego jeden z pracowników komisu wrzucił to nagranie na swój prywatny kanał na YouTubie. Zatytułował je "irate pizza driver". Nie jest ono obecnie dostępne, ale internet nigdy nie zapomina i powstało wiele kopii filmu.
Film zobaczyło wystarczająco wiele osób, żeby ten głupi prank nie przeszedł bez echa. Bo internauci postanowił się na nich zemścić. Przede wszystkim opinie o F&R Auto Sales na portalu Yelp spadły do jednej gwiazdki i pojawiły się same negatywne komentarze. Nie ma też możliwości - to pewnie atak DDoS - wejścia na stronę internetową komisu, a na Facebooku powstał fanpage, na którym wrzucane są prywatne profile pracowników, którzy wzięli udział w całym zajściu.
Dostawca otrzyma napiwek
Internauci postanowili też zrzucić się na napiwek dla Jarrida i zorganizowali dla niego zbiórkę na portalu Go Found Me. Na tę chwile dostawca może liczyć już na ponad 14 tysięcy dolarów. Większość datków, które wysyłają ludzi to 7 dolarów, czyli dokładnie tyle, ile dostawca musiał oddać pracownikom komisu.
Internauci postanowili też zrzucić się na napiwek dla Jarrida i zorganizowali dla niego zbiórkę na portalu Go Found Me. Na tę chwile dostawca może liczyć już na ponad 14 tysięcy dolarów. Większość datków, które wysyłają ludzi to 7 dolarów, czyli dokładnie tyle, ile dostawca musiał oddać pracownikom komisu.
– To nie pierwszy raz, kiedy pizzeria ma problem z firmą F&R Auto Sales – powiedział serwisowi Boston.com Adam Willoughby, manager Palace Pizza. Dodał także, że w środę sprawcy całego zamieszania przyszli przeprosić za swoje zachowanie. Przeprosiny zostały przyjęte.
