Fronda wzywa do protestu przeciw sprzedaży pigułek po bez recepty.
Fronda wzywa do protestu przeciw sprzedaży pigułek po bez recepty. Shutterstock.com

"Napisz do premier Ewy Kopacz, by wyrazić zdecydowany sprzeciw wobec zabijania nienarodzonych dzieci pigułkami wczesnoporonnymi. Dość cywilizacji śmierci!" – zachęca portal Fronda.pl.

REKLAMA
Jak dowiadujemy z artykułu pod wymownym tytułem "NIE dla aborcji farmakologicznej!", Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o dopuszczeniu do sprzedaży bez recepty antykoncepcji postkoitalnej „pod naciskiem środowisk feministycznych”. W dodatku środek EllaOne przedstawia się jako antykoncepcję awaryjną, podczas gdy, jak uważają redaktorzy serwisu Fronda.pl, ma on działanie wczesnoporonne, „wymierzone bezpośrednio w życie dziecka poczętego”.
Redaktorzy Frondy są także ekspertami od ginekologii i endokrynologii. Jak piszą, „działanie tego środka stanowi poważną ingerencję w układ hormonalny kobiety, skutkując częstokroć poważnymi problemami z płodnością w przyszłości”.
Inne zdanie wyraził w rozmowie z naTemat prof. Romuald Dębski, ginekolog i endokrynolog o wieloletniej praktyce.
Prof. Romuald Dębski, endokrynolog, ginekolog

To jest postępowanie bardzo bezpieczne, znacznie bezpieczniejsza jest antykoncepcja postkoitalna niż choćby aspiryna, którą można kupić na każdej stacji benzynowej. Nikomu się jeszcze nie udało zabić człowieka za pomocą tabletki potkoitalnej, natomiast aspiryną można. Rzeczywiście z reguły to jest duża jednorazowa dawka hormonów, jednak jej jedynym działaniem niepożądanym jest możliwość powodowania nudności i wymiotów. Nic więcej złego nie może się dziać – ani nie zaburza gospodarki hormonalnej kobiety w jakiś przewrotny sposób, ani nie ma wpływu na jej czynność hormonalną w przyszłości.

Jednak to nie jedyne zastrzeżenia, jakie prawica zgłasza w związku z pigułką. Otóż  „dopuszczenie do obrotu „ellaOne” może także stanowić dla nastoletnich dziewcząt zachętę do rozwiązłych zachowań seksualnych”.
Źródło: fronda.pl