
"Napisz do premier Ewy Kopacz, by wyrazić zdecydowany sprzeciw wobec zabijania nienarodzonych dzieci pigułkami wczesnoporonnymi. Dość cywilizacji śmierci!" – zachęca portal Fronda.pl.
Jak dowiadujemy z artykułu pod wymownym tytułem "NIE dla aborcji farmakologicznej!", Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o dopuszczeniu do sprzedaży bez recepty antykoncepcji postkoitalnej „pod naciskiem środowisk feministycznych”. W dodatku środek EllaOne przedstawia się jako antykoncepcję awaryjną, podczas gdy, jak uważają redaktorzy serwisu Fronda.pl, ma on działanie wczesnoporonne, „wymierzone bezpośrednio w życie dziecka poczętego”.
Redaktorzy Frondy są także ekspertami od ginekologii i endokrynologii. Jak piszą, „działanie tego środka stanowi poważną ingerencję w układ hormonalny kobiety, skutkując częstokroć poważnymi problemami z płodnością w przyszłości”.
Inne zdanie wyraził w rozmowie z naTemat prof. Romuald Dębski, ginekolog i endokrynolog o wieloletniej praktyce.
Prof. Romuald Dębski, endokrynolog, ginekolog
Jednak to nie jedyne zastrzeżenia, jakie prawica zgłasza w związku z pigułką. Otóż „dopuszczenie do obrotu „ellaOne” może także stanowić dla nastoletnich dziewcząt zachętę do rozwiązłych zachowań seksualnych”.
Źródło: fronda.pl
