
Były działacz opozycji stwierdził w "Faktach po Faktach" w TVN24, że Magdalena Ogórek przyczynia się do śmieszności polskiej polityki i że ci, którzy wystawili jej kandydaturę na stanowisko prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, wyrządzili jej wielką krzywdę. Mówił też, że Ogórek to "główka, a nie głowa państwa".
REKLAMA
Magdalena Ogórek, wystawiona jak do "konkursu piękności" poniesie daniem Frasyniuka "dramatyczne konsekwencje" decyzji Leszka Millera. Jednym z objawów jej nieprzygotowania do pełnienia najwyższej funkcji w państwie ma być unikanie odpowiadania na pytania dziennikarzy. Nawet po przedstawieniu swojego programu wyborczego. – Polityk nie może się niczego bać, musi rozmawiać, przekonywać. Nie da się odczytać formuły z kartki - mówił Frasyniuk w studiu TVN24.
Zdaniem Władysława Frasyniuka do tego wszystkiego dochodzi zgrzyt, jakim jest przedstawienie przez Magdalenę Ogórek programu niezgodnego z przekonaniami lewicy. To widać było m.in. w jej stosunku do Kościoła, zapowiedziała, że jednym z priorytetów ma być dla niej obrona wierzących. Proponuje też stworzenie Gwardii Narodowej.
Lewica od zawsze jest przeciw powszechnemu dostępowi do broni. Tymczasem Magdalena Ogórek chce ją wynosić na piedestał, bo tym w istocie jest propozycja stworzenia Gwardii Narodowej, złożonej z organizacji strzeleckich i kół myśliwskich (którzy przy okazji są jednymi z głównych wrogów ekologicznej lewicy) Czytaj więcej
Frasyniuk podsumował, że po 25 latach demokracji, w polityce powinni już być kompetentni kandydaci , którzy posiadają umiejętności potrzebne do sprawnego zarządzania państwem.
Źródło: tvn24.pl
