
Prezydent namawia, by wyciszyć spory wokół tego, kto wyzwalał KL Auschwitz, bo zakłóci to obchody, które powinny być poświęcone ofiarom i ocalonym z nazistowskiego obozu. Skomentował też wypowiedź Andrzeja Dudy z PiS w sprawie wysyłania polskich żołnierzy na Ukrainę. – To groźne i niepoważne – stwierdził.
REKLAMA
Bronisław Komorowski tradycyjnie próbuje tonować nastroje i wyciszać konflikty polityczne. Jednak w wywiadzie dla TVP INFO padło kilka ostrych i jednoznacznych – jak na standardy Komorowskiego – opinii. Prezydent tłumaczył słowa Grzegorza Schetyny, który rozgniewał Rosjan mówiąc, że KL Auschwitz wyzwolili Ukraińcy.
– Trzeba uniknąć upolitycznienia tej rocznicy, by wydobyć nie kwestie politycznych sporów związanych zarówno z historią, jak i bieżącym czasem, ale to, że po raz ostatni w takiej skali gośćmi będą byli więźniowie – mówił Komorowski w programie “Dziś wieczorem”.
Podzielił też interpretację swojego kolegi z wykształcenia (obaj są historykami) i zawodu (obaj byli marszałkami Sejmu i głowami państwa). – Z tego co pamiętam, obóz wyzwalała jednostka formowana we Lwowie, na pewno byli tam Ukraińcy – mówił Komorowski. – Należy uszanować to, że w Małopolsce działali Rosjanie. Ale nie należy się o to spierać – dodał. Wezwał też, by spory historyczne na ten temat toczyć przy innej okazji.
Komorowski przekonywał, że nie należy odbierać Ukrainie nadziei na wejście do NATO. – Każdy kraj ma prawo oczekiwać, że będzie respektowany 10 pkt. Traktatu Waszyngtońskiego, mówiący, że każdy kraj może się starać o członkostwo – mówił prezydent Piotrowi Kraśce. - Nie zamykałbym furtki Ukraińcom, ale trudno sobie wyobrazić, że dzisiaj wszyscy w NATO zaakceptują dążenia Ukrainy – dodał. Zauważył też, że na razie nasz wschodni sąsiad nie spełnia warunków akcesji.
Komorowski ostro skrytykował Andrzeja Dudę, który stwierdził, że należy rozważyć udzielenie pomocy Ukrainie, choć nie sprecyzował, czy chodzi o pomoc militarną. – Jeśli pretendent do roli zwierzchnika Sił Zbrojnych chce się na poważnie zastanawiać nad wysłaniem wojsk na Ukrainę, to jest to niepoważne i groźne – powiedział prezydent. Dodał, że Polska musi tak pomagać Ukrainie, by nie szkodzić sobie.
