
Niemiecki rząd na Światowym Forum Ekonomicznym złożył Moskwie ofertę, która ma przyczynić się do rozwiązania trwającego od kilkunastu miesięcy konfliktu na Ukrainie. Kanclerz Angela Merkel miała w niej przedstawić m.in. możliwości kooperacji w ramach wspólnej przestrzeni handlowej.
REKLAMA
Współpraca miałaby odbywać się między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą. - Jesteśmy na to gotowi – zaznaczyła niemiecka kanclerz dodając, że chce zbudować "pomost" między Rosją a Ukrainą i między Rosją a unijnymi strukturami.
Z kolei wicekanclerz Niemiec, Sigmar Gabriel mówił o perspektywach, jakie rozciągną się przed Rosją jeśli ta zakończy walki na Ukrainie: – Następnym krokiem będzie dyskusja o strefie wolnego handlu.
Co ciekawe, jak podkreśla „Sueddeutsche Zeitung", tak Angela Merkel jak i Gabriel utrzymywali, że sankcje nałożone na Rosję nadal są konieczne a ich propozycje to przede wszystkim "perspektywiczny bodziec". By plany mogły się zrealizować, Moskwa musi jednak przestrzegać porozumień z Mińska dotyczących sytuacji we wschodniej Ukrainie. Problem jednak w tym, że w tej chwili ani Kreml ani Ukraina – jak zaznacza publicysta „SZ” – nie są raczej zainteresowani załagodzeniem konfliktu.
Źródło: TVN24.pl
