Jaka jest generazja Z? Natalia Hatalska zrobiła o tym film
Jaka jest generazja Z? Natalia Hatalska zrobiła o tym film Fot. Screen z YouTube

Generacja Z to grupa osób, które urodziły się po 1995 roku, dorastają w technologii cyfowej i nie znają świata bez internetu czy telefonów komórkowych. Mało się o niej mówi, a jak już to tylko w negatywnym kontekście. Natalia Hatalska, blogerka i ekspertka z branży mediowo-reklamowej, zadała sobie pytanie, jakie naprawdę są dzieci z Generacji Z i nagrała o nich dokument.

REKLAMA
Ich aktywność poza domem jest zdecydowanie bardziej zorganizowana, nie mają czasu na granie w piłkę. Rodzice po prostu boją się wypuszczać dzieci same na podwórko. Mimo to mają większą wrażliwość społeczną, wiedzą czym jest internet i znają jego zagrożenia. Oglądają filmy z youtuberami i sami chcą nimi być. Co może dziwić, technologia nie zastępuje im kontaktu bezpośredniego, tylko jedno dziecko w rozmowie z autorką powiedziało, że woli grać w gry, niż się z kimś spotkać.
Ciekawe jest to, że jeden chłopiec na pytanie do czego służy telewizor odpowiedział, że do grania w gry albo oglądania zdjęć. Jak opisała na blogu sama autorka, na filmie nie znalazło się nagranie, kiedy to inne dziecko jednym tchem wymieniło urządzenia, których używa: "Na co dzień korzystam z komputera, dokładniej z laptopa. Bardzo często korzystam z czajnika. W miarę regularnie korzystam z nieswojego tabletu".
Część osób w komentarzach pod filmem zarzuca autorce, że zostały pokazane jedynie dzieci wielkomiejskie.
Basia Miszczuk

Pokazane są stereotypowe wielkomiejskie dzieciaki. Nie wszędzie to tak wygląda. Proponuję zajrzeć do biedniejszych dzielnic lub na prowincję, gdzie posiadanie tabletu nie jest na porządku dziennym, ale też nie jest jakimś najważniejszym marzeniem. Dużo też zależy od rodziców i ich świadomości - czy komputer dziecka jest odpowiednio zabezpieczany? Po co 10-latce smartfon? Po co jej konto na fb? Kiedyś się sadzało dzieciaka przed tv, żeby mieć spokój, a teraz laptopa do łapki...

Natalia przekonuje jednak, że tak nie jest. – Proszę mi wierzyć, naprawdę przekrój społeczny był bardzo duży – mówi. – Spotykałam się z dziećmi z większych i małych miejscowości, były one bardzo różne. Ze względów logistycznych najłatwiej było mi kręcić dzieci w Gdańsku i w Warszawie. To nie jest badanie, to jest moje spojrzenie na tę grupę. Mnie interesują nowe zjawiska. O Generacji Z na razie się nie mówi, a jak już to w bardzo negatywnie np. z jak zombie przed ekranami – dodaje.
Wszyscy używają Snapchata
Autorkę dokumentu najbardziej zaskoczyła popularność Snapchata. W Polsce nikt nie zbiera danych związanych z tą aplikacją, ocenia się, że jego penetracja w Polsce jest bardzo mała. – Zapytałam jedną starszą dziewczynkę o to ile osób u niej w klasie używa Snapchata, a ona popatrzyła na mnie dziwnie i z oburzeniem odpowiedziała, że wszyscy! – mówi Natalia.
Przygotowanie takiego filmu to spędzenie 1-2 z każdym z bohaterów. – Z kamerą obserwujemy co je, jak się ubiera, a później trzeba przesiać ten materiał i skondensować do 11 minut, co jest bardzo trudne – mówi autorka. Dla Natalii Hatalskiej to też duży eksperyment, ponieważ nigdy nie robiła video.
Autorka kwituje, że raczej nie chciałaby się zamienić z Generacją Z, ale zazdrości im swobody tego, że mogą studiować na całym świecie. – Moje pokolenie też może już to miało, ale była wtedy inna sytuacja finansowa – mówi. – Ja mogłam sobie pozwolić na studiowanie w Londynie, bo dostałam stypendium, ale koszty i tak były ograniczające. Te dzieci są obywatelami całego świata, czują się Polakami, ale nie ma dla nich znaczenia czy studiują w Polsce, Londynie czy w Nowym Jorku – przyznaje.
Projekt OnOff to na razie seria trzech odcinków filmów dokumentalnych. Każdy z nich będzie poświęcony zupełnie innej tematyce. Natalia Hatalska nie chce na razie zdradzić, czego będzie dotyczyć kolejny materiał, ale jest już na etapie montażu, a jego część była kręcona poza Polską. Efektów pracy możemy spodziewać się w ciągu najbliższego miesiąca.