Posłanka Krystyna Pawłowicz porównuje się do Baracka Obamy.
Posłanka Krystyna Pawłowicz porównuje się do Baracka Obamy. Fot. M.Kujawka / Agencja Gazeta

Krystyna Pawłowicz, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, znana głównie z ciętego języka oraz zajadania się sałatką na sali plenarnej Sejmu, odważnie porównuje się do Baracka Obamy. Podobieństwo z przywódcą największej potęgi świata Pawłowicz widzi... w sposobie wypowiadania się.

REKLAMA
– Czytałam wyniki badań na temat jasności wypowiedzi polityków, z których wynika, że pod tym względem jestem na podobnym poziomie, co Barack Obama” – wyjaśnia "Rzeczpospolitej" posłanka PiS.
Jej kontrowersyjne wypowiedzi przysłaniają dokonania naukowe Pawłowicz, a są one niemałe. Przypomnijmy: posłanka jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, specjalistką od prawa gospodarczego.
A jednak w pamięci wyborców zapisała się głównie jako osoba słynąca z ciętego języka. Często używa go na sali sejmowej pod adresem posłów opozycji, nie stroni także od uszczypliwych komentarzy w stosunku do dziennikarzy. Nie upiekło się nawet Władysławowi Bartoszewskiego, nazwanemu "pastuchem słabej klasy". Pawłowicz wypowiedziała też pamiętne słowa o Unii Europejskiej nazywając jej flagę "unijną szmatą". Doszło nawet do sytuacji, w której władze PiS zakazały posłance wypowiadania się w mediach.
Głównymi wrogami Pawłowicz są jednak ateiści i homoseksualiści. – Polska wyrosła z chrześcijaństwa i kultury europejskiej, z której możemy być dumni, a lewactwo, które teraz rządzi, próbuje to wszystko sponiewierać i sprowadzić nas do motłochu, który żyje tylko tyłkiem – tłumaczy dosadnie w rozmowie z gazetą posłanka PiS.
Źródło: "Rzeczpospolita"