Ze wstępnych wyliczeń GUS wynika, że polski PKB wzrósł w 2014 roku o 3,3 procent
Ze wstępnych wyliczeń GUS wynika, że polski PKB wzrósł w 2014 roku o 3,3 procent Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Wstępne szacunki GUS wskazują, że w 2014 roku polski PKB wzrósł realnie o 3,3 procent. Skala wzrostu przekroczyła rządowe prognozy, które zakładały, że gospodarka urośnie w tym czasie o 2,5 procent. Dobry wynik jest rezultatem m.in. wzrostu popytu krajowego.

REKLAMA
Główny Urząd Statystyczny zaznaczył, że w 2014 roku popyt krajowy wzrósł realnie o 4,6 procent. W minionym roku wzrosło także spożycie ogółem, czyli wydatki poniesione na wyroby i usługi zużyte dla zaspokojenia bezpośrednich, indywidualnych i zbiorowych potrzeb społeczeństwa.
– Spożycie ogółem w 2014 roku przekroczyło poziom z 2013 roku o 3,0 procent, w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych o 3,0 procent (w 2013 roku odpowiednio wzrost: o 1,3 procent oraz o 1,1 procent).
Marcin Luziński
Analityk BZ WBK

W 2014 roku polski PKB urósł realnie o 3,3 procent, czyli szybciej niż w ostatnich dwóch latach (2013 rok – 1,7 procent, 2012 rok – 1,8 procent) i szybciej niż dla większości pozostałych państw Unii Europejskiej.

Silnikiem wzrostu był popyt krajowy, zwłaszcza konsumpcja prywatna i inwestycje, przy ujemnym wkładzie eksportu netto. Jednakże szacunek BZ WBK dla danych za sam IV kwartał sugeruje, że pod koniec roku polska gospodarka nieco spowolniła, do 3.1 procent rok do roku (we wcześniejszych kwartałach roku wzrost wyniósł odpowiednio 3.4, 3.5 i 3.3 procent).

Spodziewam się, że polska gospodarka może dalej spowalniać w I kwartale 2015 roku, ale będzie to tylko nieznaczne i krótkotrwałe spowolnienie, gdyż optymizm krajowych konsumentów i przedsiębiorców poprawia się, a sytuacja na rynku pracy jest dobra, co będzie stanowiło istotne wsparcie dla popytu krajowego, który będzie stabilizował tempo wzrostu krajowej gospodarki w okolicach 3 procent rok do roku.

W kolejnych kwartałach oczekuję stopniowego przyśpieszenia pod wpływem poprawy sytuacji gospodarczej w strefie euro, która będzie generowała wyższy popyt z zagranicy na polskie produkty.