
System monitoringu zarejestrował moment wybuchu, do którego doszło w kamienicy mieszczącej się przy warszawskiej ulicy Noakowskiego. W wyniku poniedziałkowej eksplozji, do której doszło najprawdopodobniej za sprawą wycieku gazu, rannych zostało pięć osób.
REKLAMA
Siła wybuchu, do jakiego doszło około godziny 12:30, była tak duża, że w jego następstwie zawalił się fragment stropu. Na miejscu pojawili się ratownicy Państwowej Straży Pożarnej z przeszkolonymi do poszukiwania ludzi psami. Pod gruzami nikogo jednak nie odnaleziono.
Ostatecznie okazało się na skutek eksplozji rannych zostało pięć osób. Cztery z nich znajdowały się w kamienicy. Ranny został także kierowca miejskiego autobusu, który w chwili eksplozji przejeżdżał obok budynku.
Warszawski ratusz obiecał, że mieszkańcy sześciu lokali, które uległy poważnemu zniszczeniu, będą mogli korzystać z mieszkań zastępczych. – Każda z rodzin otrzyma tysiąc złotych zasiłku na najpilniejsze zakupy i sprawunki – powiedział stacji TVP Info Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że eksplodować mogła przetrzymywana w jednym z mieszkań butla z gazem.
