
Bycie fit jest modne. Wiele osób zaczęło przygodę z bieganiem, zumba bije rekordy popularności, kobiety coraz chętniej decydują się na pole-dance. Jednak kiedy stają na sali treningowej i widok w lustrze nie przypomina smukłej dziewczyny z folderu reklamowego, tracą wiarę. Ćwicząc pozycje na rurze albo biegnąc przez park nie wyglądają wcale jak smukłe nimfy. Trochę głupio.
W Wielkiej Brytanii badanie wykazało, że 75 proc. kobiet w wieku 14-40 lat chciałoby być bardziej aktywnych sportowo, ale niepewność bardzo je hamuje. Jest to tym bardziej zaskakujące, że to kobiety są poddawane większej presji społecznej jeśli chodzi o wygląd i smukłe ciało. Powinny się więc katować, by spełniać wyśrubowane normy. Otóż okazuje się, że to właśnie te normy są dla kobiet największym hamulcem do tego, by zacząć ćwiczyć.
Zanim zaczęliśmy kampanię, bardzo uważnie słuchaliśmy tego, co mają do powiedzenia kobiety, o tym dlaczego uważają, że sport nie jest dla nich. Część oczywiście przyznała, że chodzi o czas i o koszty. Ale najczęstszą odpowiedzią było jednak, że boją się negatywnej oceny - że mają za duży rozmiar, nie są fit i nie są odpowiednio wysportowane.
Powyższy problem może na pierwszy rzut oka wydawać się błahy, jednak wcale taki nie jest. Problem nie dotyczy tylko Brytyjek. Z badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Sportu w ramach kampanii "Stop zwolnieniom z WF-u" widać, że polscy uczniowie raczej nie są alfami i omegami w sporcie, jednak procent dziewczynek migających się od aktywności fizycznej jest znacznie większy niż chłopców.
Na zlecenie MSiT, Instytut Matki i Dziecka w 2013 r. przeprowadził badania pn. „Aktywność fizyczna młodzieży szkolnej w wieku 9-17 lat”, które m.in. pokazały, że okresem krytycznym gwałtownego spadku aktywności fizycznej jest 12 rok życia u dziewcząt i 14 rok życia u chłopców, co można wiązać z okresem dojrzewania. Dziewczętom pogarszają się z wiekiem wszystkie wskaźniki aktywności fizycznej, u chłopców spadek nie dotyczy jedynie aktywności intensywnej (VPA). 58% dziewcząt uważa, że nie radzi sobie na lekcjach WF, gimnazjaliści znacznie częściej niż uczniowie szkół podstawowych i ponadgimnazjalnych wskazywali wstyd jako barierę do bycia aktywnym oraz wiele innych.
