Pigułki "dzień po" jak świeże bułeczki. Hurtownie nie nadążają z zamówieniami

Stacja TVN24 przekonuje, że hurtownie nie nadążają za popytem na pigułki ellaOne
Stacja TVN24 przekonuje, że hurtownie nie nadążają za popytem na pigułki ellaOne Fot. Tomasz Rytych / Agencja Gazeta
Zakup pigułek ellaOne, które mają być sprzedawane bez recepty, nie jest łatwy. Przekonały się o tym trzy dziennikarki stacji TVN24, które usiłowały nabyć pigułki „dzień po” we Wrocławiu, Szczecinie i Łodzi. W ich przypadku problemem nie były jednak moralne obiekcje aptekarzy. Pigułki schodzą bowiem tak dobrze, że hurtownie nie nadążają z uzupełnianiem zapasów.


– Jak zrobili bez recepty, to się wyprzedało we wszystkich hurtowniach. Producent nie spodziewał się takiego wykupu i nie mam gdzie jej zamówić – powiedziała jedna z łódzkich aptekarek. Stacja TVN24 zaznaczyła, że dziennikarki wybrały się na zakupy z ukrytymi kamerami, więc pracownicy aptek nie wiedzieli, że mają do czynienia z telewizyjnym przedsięwzięciem.

O tym, że pigułki ellaOne są trudno dostępne w hurtowniach, powiedziała także jedna ze szczecińskich aptekarek, dodając, że środek można już kupować bez recepty (o ile apteka posiada go jeszcze w asortymencie).

Krystyna Pawłowicz mówi o Trybunale Konstytucyjnym

Tymczasem przeciwnicy swobodnego dostępu do pigułek „dzień po” nie składają broni. Prof. Krystyna Pawłowicz zaznaczyła na wtorkowych łamach „Naszego Dziennika”, że jeśli sprzedaż pigułek będzie regulowana jedynie na poziomie rozporządzenia ministra zdrowia, to takie rozporządzenie będzie można skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

– Rozporządzenie nie ma prawa regulować spraw życia, śmierci, małżeństwa, które są materią konstytucyjną i ustawową – powiedziała posłanka.

źródło: TVN24
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...