
Kłamać, by uchronić się przed odpowiedzialnością za odmowę sprzedaży pigułko "dzień po"? Wygląda na to, że właśnie takie wyjście organizacje katolickie doradzają farmaceutom, którym wyznanie nie pozwala na sprzedaż pigułek "dzień po". Instytut Ordo Iuris przygotował dla nich oświadczenie, którego przedstawienie ma pomóc w uniknięciu ewentualnych konsekwencji za działania zgodne z sumieniem katolików pracujących w aptekach.
REKLAMA
Głęboko wierzący prawnicy równie głęboko wierzącym farmaceutom doradzają powoływanie się na możliwe skutki uboczne kontrowersyjnej substancji i uzasadnione podejrzenie, że "udostępnianie tego produktu bez konsultacji ze specjalistą jest groźne dla życia i zdrowia pacjentów". W oświadczeniu dla farmaceutów odwołano się też do rzekomej odpowiedzialności karnej za użycie pigułki w "okolicznościach zabraniające jego przyjęcia".
Autorzy treści tego oświadczenia próbują przekonywać, że przepisy unijne dopuszczające dystrybucję tzw. pigułki "dzień po" nie wykluczają ewentualnego zastosowania wobec farmaceutów przepisów kodeksu karnego mówiących o odpowiedzialności karnej za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu lub jego rozstroju, a nawet nieumyślne spowodowanie śmierci.
"W związku z powyższym, z uwagi na wysoce prawdopodobne, negatywne skutki działania oraz właściwości tego produktu, w związku z odpowiedzialnością prawną za sprzedaż tego środka, nie prowadzimy jego odręcznej sprzedaży" - mają oświadczać katoliccy farmaceuci.
Publikujące treść oświadczenia media katolickie nie ukrywają jednak, iż w rzeczywistości chodzi nie uzasadnione obawy natury medycznej i prawnej, a po prostu ochronę sumienia farmaceutów, którym wiara nie pozwala na sprzedawanie tego typu środków antykoncepcyjnych. W aptekach będą musieli więc wybrać, czy na sumieniu większe brzemię pozostawia sprzedaż legalnych środków, czy też kłamstwo.
Źródło: Fronda.pl
