Ambitne plany PZU. Nowa strategia spółki stawia nie tylko na ubezpieczenia, ale też na inwestycje i opiekę medyczną

PZU zaprezentowało swoją strategię rozwoju na najbliższe lata. Gigant chce podbić rynek opieki medycznej i zarządzania aktywami
PZU zaprezentowało swoją strategię rozwoju na najbliższe lata. Gigant chce podbić rynek opieki medycznej i zarządzania aktywami Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta
Na trzech filarach PZU ma zamiar oprzeć swoją strategię rozwoju, nazwaną 3.0, na najbliższe lata. Będą to: ubezpieczenia, które pozostaną głównym aspektem działalności spółki; zarządzanie aktywami i inwestycje oraz działalność medyczna. Jak zapowiadał na konferencji prasowej prezes Andrzej Klesyk, PZU ma być liderem w tych dwóch ostatnich sektorach do 2020 roku.


- Miała to być strategia 2020, ale wszystkie firmy i instytucje państwowe tak nazywają swoje strategie. Dlatego my zdecydowaliśmy się na strategię 3.0 - mówił Klesyk podczas prezentacji nowej strategii.

Liczba 3.0 ma nie tylko odróżniać strategię PZU od wszystkich innych - to także symbol tego, jak strategia wygląda i będzie realizowana, ale także wartości firmy. Jak wyjaśniał Klesyk, w toku tworzenia strategii firma ustaliła, iż chce kierować się trzema wartościami: być fair wobec klienta i pracowników, być efektywną i być innowacyjną. W tej ostatniej kwestii szykowane są nawet specjalne programy innowacyjności, ale nie zdradzono żadnych szczegółów na ten temat.


Ubezpieczenia to wciąż podstawa
Podstawą rozwoju PZU na najbliższe lata mają być trzy filary: ubezpieczenia, które dzisiaj stanowią ponad 90 proc. przychodów firmy; zarządzanie aktywami i "opieka medyczna". W tej ostatniej materii bynajmniej nie chodzi o ubezpieczenia zdrowotne.

W "tradycyjnych" ubezpieczeniach zmiany mają dotknąć m.in. ofert dla klientów. PZU planuje podzielić zarówno klientów indywidualnych, jak i korporacyjnych, na kilka segmentów. Dzięki temu nie będzie dochodzić do sytuacji, jak wyjaśniał Klesyk, w których klientom zarabiającym 2 tysiące złotych netto proponuje się np. ubezpieczenie... domu nad jeziorem. - A dzisiaj takie rzeczy się zdarzają - podkreślał prezes firmy.


I tak na przykład w przypadku klientów detalicznych podział będzie następujący: grupa zarabiająca do 4 tysięcy zł netto; powyżej 4 tysięcy - nazwana premium oraz małe i średnie przedsiębiorstwa z przychodami do 20 milionów złotych.

Każdy segment zostanie dodatkowo podzielony na swoiste podkategorie: rolnicy indywidualny, emeryci, młodzi, zamożni, aspirujący, mikrofirmy czy administracja publiczna. Dzięki temu spółka ma tworzyć o wiele lepsze, trafniejsze oferty dla swoich klientów. Do 2020 roku zresztą "obraz klienta" ma zostać w pełni zdigitalizowany. Inną innowacją ma być kompletne odchodzenie od papierów po stronie klienta, ale tutaj podkreślono, że regulacje prawne wciąż wymagają papierowych dokumentów.

Jednocześnie firma chce podnieść liczbę sprzedawanych klientom produktów - z 1,5 produktu dzisiaj do ponad 1,6 w 2020 roku. Liczbowo wzrost ten nie wygląda na duży, ale jak podkreślał Andrzej Klesyk, realizacja tego planu wymaga sprzedania dodatkowo kilku tysięcy produktów dziennie. Spółka planuje też bardziej aktywnie działać wśród klientów korporacyjnych - bo o ile w przypadku 150 największych firm w kraju PZU rządzi rynkiem, o tyle w innych segmentach jego udział w rynku bywa bardzo niski. - Tu widzimy pole do wzrostu - podkreślał prezes.

Jednocześnie PZU nie wchłonie firmy Link4, którą gigant przejął we wrześniu 2014 roku. Oferta Link4 ma być skierowana do tych klientów, którzy z różnych powodów nie wybierają PZU. - To będzie osobna marka, osobna firma, z inną ofertą - podkreślał Klesyk.

Ogólne cele spółki na 2020 rok to nie stracić udziałów w rynku ubezpieczeń grupowych, gdzie PZU jest liderem. W kwestii ubezpieczeń majątkowych celem ma być utrzymanie udziału 35 proc. w rynku - jest to najwyższy odsetek wśród firm ubezpieczeniowych w Europie, nawet mimo spadku trwającego od 2006 roku. Jeśli chodzi o ubezpieczenia na życie, udział PZU w rynku w 2020 roku ma wynosić 43 proc. Również działalność zagraniczna spółki ma się zwiększać - m.in. osiągnąć pozycję w czołowej trójce ubezpieczycieli na Ukrainie. Ogólnie zaś firma planuje by do 2020 roku 8 proc. przypisu składki pochodziło spoza Polski - obecnie to nieco poniżej 5 proc.

Klesyk podkreślał, że w kwestii ubezpieczeń firmy czekają trudne czasy: historycznie niskie stopy procentowe, zmiany regulacyjne, starzenie się społeczeństw czy zmiany na rynkach, kjak np. wojna cenowa między ubezpieczycielami i wzrost udziału pośredników. PZU tych uwarunkowań się nie boi. - Jesteśmy jak maratończyk, dobrze przygotowani do walki na długim dystansie - mówił.
Zarządzanie aktywami i medycyna
Pozostałe dwa filary to zarządzanie aktywami i inwestycje oraz opieka medyczna, a do 2020 roku PZU ma zostać liderem tych sektorów w Polsce. W przypadku aktywów spółka chce "dostarczać unikalnych produktów o nieprzeciętnej stopie wzrostu, zawsze powyżej średniej". Udział firmy w rynku TFI z obecnych 3,6 proc. ma zwiększyć się do 11,5 proc.

Nieco szerzej Andrzej Klesyk opowiedział o planach dotyczących opieki medycznej. Ma ona składać się z: opieki ambulatoryjnej i szpitalnej, profilaktyki, opieki długoterminowej i rehabilitacji. Spółka planuje m.in. proponować klientom właśnie leczenie i np. rehabilitację zamiast wypłacania odszkodowania przy wypadku. - Opłaca się to i nam i klientowi - podkreślał Klesyk.

Na rozwój medyczny PZU przeznaczy 800 mln złotych, w tym ok. 450 mln na akwizycje. Jak zaznaczał prezes firmy, jest to biznes strategiczny, który w razie problemów będzie można odsprzedać. To jednak tylko wyjście awaryjne, bo na 2020 rok zaplanowano 650 mln zł przychodów z działalności medycznej. Ambitne plany zrealizuje spółka PZU Zdrowie, powołana tylko w tym celu.

Plany ambitne i bardzo realne
Andrzej Klesyk zaznaczał w swoim przemówieniu, że ma świadomość jak duże są plany PZU. - Gdybym opowiedział o czymś takim pięć lat temu, zapewne by mnie państwo wyśmiali - mówił. Jeśli dzisiaj kogoś śmieszą te plany, to chyba tylko laików. Na początku konferencji bowiem Klesyk wymieniał liczne sukcesy PZU z ostatnich lat: ugoda z Eureko, wejście na giełdę i osiągnięcie kursu na poziomie 500 zł, stabilizacja udziału w rynku, a w niektórych jego zwiększenie, do tego przejęcia zagranicznych czy krajowych firm. To m.in. dzięki temu na Litwie, Łotwie i Estonii PZU jest jednym z niekwestionowanych liderów rynku ubezpieczeń.

Wszystko to wydarzyło się za dwóch kadencji Andrzeja Klesyka. Dlatego na konferencji nikt z wielkich planów PZU się nie śmiał - strategia 3.0 wchodzi bowiem w życie razem z trzecią kadencją obecnego prezesa.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Małgorzata Tusk zadała szyku we Francji. Tak wyglądała obok małżonek Trumpa i Macrona
0 0Ciężarna Joanna Krupa całkowicie naga na okładce "Wprost". Stanęła w obronie LGBT
JACEK LIBERSKI 0 0"Robią z Polaków idiotów". Dlaczego Ziobro musiał wiedzieć o aferze hejterskiej
Unum 0 0Nie wszystkie ubezpieczenia chronią przez całe życie. Jak wybrać polisę, która nie wygasa
0 0Smutni 30- i 40-letni. Wyniki światowych badań dają do myślenia
WYWIAD 0 0Aktor, któremu na bank się udało. Lech Dyblik o tym, jak odbić się od dna i... ganiać Malkovicha
NEWSWEEK 0 0Polskę czeka kryzys senioralny? Władze ignorują poważną zmianę demograficzną
0 0Kuchciński odnalazł się po aferze samolotowej. Dostał "zadanie specjalne"
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta