Supermodelka z prawdziwego zdarzenia kontra Instagirl - Naomi i Joan.
Supermodelka z prawdziwego zdarzenia kontra Instagirl - Naomi i Joan. facebook.com/NaomiCampbell | facebook.com/therealjoansmalls

Naomi Campbell w "The Meredith Viera Show" powiedziała ostatnio, że gdyby mogła wybrać - zrobiła by karierę drugi raz w ten sam sposób i nie chciałaby być jedną z tak zwanych Instagirls. Uważa, że ona, Cindy, Christy czy Claudia musiały naprawdę dużo pracować, żeby odnieść sukces i by o nich usłyszano, a współczesnym modelkom przychodzi to o wiele łatwiej. Czym różnią się dawne supermodelki od tych instagirls? Czy rzeczywiście tym drugim jest łatwiej?

REKLAMA
Internet stwarza wiele możliwości. To tutaj udało się wylansować wielu młodych, utalentowanych muzyków i artystów. Gdyby nie Myspace, nikt nie usłyszałby chociażby o Lily Allen. Nic więc dziwnego, że teraz - kiedy mamy już tyle kanałów komunikacji, takich jak Twitter, Facebook czy Instagram, każdy jak może próbuje się wylansować. Stąd też wywodzi się pojęcie "Instagirls", czyli dziewczyn, które są modelkami, a Instagramem sobie pomogły i dzięki "like'om" i "followersom" usłyszał o nich świat. Oczywiście - niektóre z nich na swoją karierę pracowały od wczesnych lat, jednakże w większości przypadków bez selfie i dokumentowania swojego życia przepuszczonego przez filtry nie osiągnęłyby aż tak wielkiego sukcesu. Czy Cara, Gigi albo Kendall kojarzą wam się z Instagramem? Prawidłowo. I ta ostatnia jest zdecydowanie największym przykładem takiej Instagirl.
logo
Kate i Naomi to najważniejsze modelki na świecie. facebook.com/NaomiCampbell
Parę dni temu w "The Meredith Viera Show" opowiadała o tym jedna z najważniejszych modelek na świecie, Naomi Campbell. Wyznała ona wówczas, że owszem - trzyma kciuki za młodsze koleżanki i życzy im jak najlepiej, ale uważa, że mają o wiele łatwiej niż ona i inne modelki sprzed ery Instagrama. Dodała też, że za nic w świecie nie chciałaby robić kariery w ten sposób. Sama pracowała bardzo ciężko na swój sukces i może było ciężko, ale zdecydowanie warto.
–Uważam, że Naomi ma rację. Ja jak zaczynałam, to nie było tych wszystkich rzeczy i na swoją "sławę" trzeba było zapracować w ciężki sposób. Było trudniej z komunikacją, więc trzeba było tzw. wychodzić swoje. A teraz łatwiej się robi "karierę", łatwiej jest dotrzeć do wielu osób - żeby cię obserwowali, śledzili i tak dalej. Wszystko jest w jakiś sposób ułatwione – wyjaśnia modelka Sylwia Sucharska.
logo
Kate Moss zrobiła karierę bez Instagrama. I poradziła sobie całkiem nieźle. facebook.com/pages/Kate-Moss-Model-Book
Z Instagramem jest łatwiej i to bez dwóch zdań. Robisz zdjęcie, dodajesz filtry i odpowiednie hasztagi - dzięki temu na twój profil trafiają nowe osoby. Budujesz swoją popularność, dodajesz kolejne zdjęcia i tak dalej. Selfie twarzy, selfie w windzie, na siłowni, na imprezie. Jedzenie, ubrania, pokaz mody, galeria sztuki albo inne ciekawe miejsce. Dużo kolorów, trochę artyzmu. W końcu zauważają cie wielkie marki i firmy, które dzięki twojej popularności i wypracowanemu wyglądowi chcą z tobą współpracować. Przychodzi dość łatwo. Ale pojawia się też ryzyko, że skoro łatwo przyszło, to łatwo pójdzie, o czym zresztą wspomina Naomi.
–Myślę, że to może być prawda. Teraz te gwiazdki się pojawiają i znikają za chwilę, więc chyba coś w tym jest - komentuje Sucharska.
logo
Kendal i Cara to chyba najbardziej popularne modelki na Instagramie. Instagram.com/kendalljenner
"My pracowałyśmy tak ciężko i cały czas pracujemy - podczas gdy to wszystko przychodzi im (Instagirls - przyp. red.) tak szybko" powiedziała Campbell podczas wywiadu. Ale czy rzeczywiście modelkom nowego pokolenia mają tak łatwo? Cara zaczynała, gdy była jeszcze dzieckiem, Gigi też ciężko pracowała. Chociaż Instagirl z prawdziwego zdarzenia jest zdecydowanie Kendall Jenner, której - tak jak powiedziała Naomi - wszystko przyszło łatwo, to jednak prowadzenie kanałów social media też wymaga jakiegoś wysiłku. Chociaż zdecydowanie innego, niż ten, o którym mówią modelki sprzed ery Instagrama. I będzie zapewne coraz więcej takich dziewczyn w modzie. Czy to dobrze? Zapewne przekonamy się za parę lat, kiedy będzie można spojrzeć na to zjawisko z perspektywy czasu.

Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!