Po zatrzymaniu 19-latka okazało się, że był on wyposażony jedynie w atrapę pistoletu
Po zatrzymaniu 19-latka okazało się, że był on wyposażony jedynie w atrapę pistoletu Fot. Zanten Berlin / youtube.com

W czwartek wieczorem do siedziby holenderskiej telewizji NOS wtargnął uzbrojony 19-latek, który chciał stanąć przed kamerą, by zwrócić się do całego narodu. Chłopak sugerował, że jest powiązany ze służbami specjalnymi i groził zdetonowaniem ładunków wybuchowych. Napastnik został obezwładniony przez policję. Okazało się, że miał przy sobie jedynie atrapę pistoletu.

REKLAMA
Chłopak został wpuszczony do studia stacji NOS po tym, jak zagroził ochroniarzowi bronią. 19-latek chciał, by zaprowadzono go do studia, z którego nadawany jest program informacyjny, ale strażnik był na tyle przytomny, że skierował go do innego, pustego studia.
Około godziny 20:00 stacja przerwała nadawanie, a do budynku wkroczyli wezwani policjanci, którzy ewakuowali pracowników. W końcu funkcjonariusze obezwładnili napastnika, który nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Interwencja policjantów została nagrana.
Wiadomo już, że 19-latek jest obywatelem Holandii i mieszka w miejscowości Pijnacker. W związku z tym, że chłopak mówił o podłożonych w różnych miejscach Holandii bombach, policjanci przeszukali cały budynek, by sprawdzić, czy nie ma w nim ładunków wybuchowych. W siedzibie stacji nie odnaleziono żadnych podejrzanych przedmiotów.
Ujęty napastnik, który oświadczył, że należy do „hakerskiego kolektywu”, jest obecnie przesłuchiwany. Nastolatek mówił, że nie działa sam. Ponadto twierdził, że ma do przekazania informacje związane ze „światowymi sprawami”.
Minister sprawiedliwości Ivo Opstelten powiedział, że 19- najprawdopodobniej działał w pojedynkę.
źródło: The Independent