
Uniwersytet Wrocławski oficjalnie odciął się od słów prof. Bogusława Pazia, który komentując na Facebooku sceny dręczenia ukraińskich jeńców, napisał: „Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło. I jak tu nie kochać Ruskich?”. Tymczasem w obronie profesora stanął ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Oba wspomniane środowiska są za „przepompowywaniem” pieniędzy z kieszeni polskiego podatnika do budżetu (czytaj: do kieszeni oligarchów i skorumpowanych urzędników) na Ukrainie. Walenie więc błotem, a często i kamieniami, w każdego, kto ma inne zdanie w tej kwestii jest więc ważnym elementem wcześniej zamierzonego planu.
Kogo następnego podwładni Sakiewicza i Michnika wspólnie zaatakują? Moim zdaniem każdego, kto krytycznie wyrazi się o tym „przepompowywaniu”. W najbliższych dniach pójdą więc w ruch kolejne kamienie, a „trup będzie ścielił się gęsto”. Czytaj więcej
Za naganne uważamy zarówno publiczne pochwalanie zbrodniczych aktów wojennych i aktów poniżania ludzi bez względu na to, kogo one dotyczą. Za równie naganny uważamy również język, jak i formę, w jakiej pan prof. Paź wyraził swoją opinię.
Uważamy, że jako nauczyciel akademicki powinien ściśle przestrzegać etycznych standardów obowiązujących w życiu wyższej uczelni, mając przede wszystkim na uwadze swoją rolę jako osoby kształtującej postawy i system wartości studentów.
Pracownicy Instytutu Filozofii jednoznacznie i z naciskiem podkreślają, że nie podzielają zarówno poglądów pana prof. Bogusława Pazia, jak również nie akceptują sposobu ich wypowiadania.
Czytaj więcej
