
Uniwersytet Wrocławski oficjalnie odciął się od słów prof. Bogusława Pazia, który komentując na Facebooku sceny dręczenia ukraińskich jeńców, napisał: „Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło. I jak tu nie kochać Ruskich?”. Tymczasem w obronie profesora stanął ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Duchowny zauważył na swoim blogu, że atak na prof. Pazia nie jest następstwem tego, co napisał on na Facebooku. Napaść, jak zaznaczył ks. Isakowicz-Zaleski, wiąże się z publikacją poszerzonego i uzupełnionego wydania książki „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na Kresach południowo-wschodniej Polski w latach 1939 – 1946”, której redaktorem jest właśnie prof. Paź.
Krytykując za jednym razem „Gazetę Wyborczą” oraz „Gazetę Polską”, które w sprawie Ukrainy mają prezentować podobne stanowisko, ksiądz wspomniał także o pomyśle finansowego wspierania Ukrainy.
Ks. Isakowicz-Zaleski
Zupełnie inaczej na internetowy komentarz prof. Pazia zareagowały władze Instytutu Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego, które przyznały, że słowa swojego pracownika przyjęły „z przykrością i ze zdumieniem”.
Instytut Filozofii UWr
W piątek poinformowano, że prof. Paź został zawieszony przez władze uczelni.
