
Prawicowe portale z niekłamaną satysfakcją podjęły relację „Super Expressu”, z której miało wynikać, że Czesław Mozil obrażał Polaków podczas koncertu w Liverpoolu. Szczególne oburzenie wywołało „wy*******aj”, jakie muzyk rzucił w stronę pewnej dziewczyny. Wersja zdarzeń, którą przedstawił Mozil, nijak się jednak ma do tabloidowych rewelacji.
Biorę na klatę to, że z wielką przyjemnością powiedziałem kobiecie, żeby „wy********ła”, bo kilka razy wcześniej prosiłem ją oraz jej koleżankę o szacunek wobec innych. Gdy w pewnym momencie, podczas spokojnej piosenki, zadzwonił telefon jednej z nich, a ona go odebrała i głośno manifestując, zaczęła rozmawiać, przeszkadzając innym w odbiorze koncertu, to nie mogłem tego dłużej tolerować. Czytaj więcej