
Róż odmładza, odświeża i rozświetla skórę. Uwielbiają go makijażyści i kobiety na całym świecie. Ale niektóre z nas boją się go używać z dwóch powodów: nie wiemy jaki kolor pasuje do nas oraz w jaki sposób nakładać kosmetyk, żeby nie przypominać clowna czy też "pani wiosny". Urszula Adamiak Make-up artist dla Chanel podpowiada nam, których kolorów i w jaki sposób używać zimą.
Róż i już? Zacznijmy od kolorów. Wiel kobiet obawia się różu, bo nie wie jaki odcień byłby adekwatny do karnacji. Zwłaszcza zimą, kiedy jesteśmy blade. Pytam się więc Urszuli Adamiak z Chanel, w jaki sposób dobierać róż do cery, żeby nie wyglądać śmiesznie.
Urszula Adamiak, Make-up artist dla Chanel

Delikatny czy z mocą Z różem jest trochę podobnie jak z pomadką. Niektóre kobiety wybierają taki odcień, który jest tak subtelny, że niemal zlewa się z naturalnymi kolorami twarzy. Inne znowu uwielbiają, kiedy policzki podkreślone są konkretnym kolorem. Wyrazistą, graficzną plamą barwną, która jest znakiem charakterystycznym ich makijażu i nieprawdopodobnie odmładza twarz. O ile to kolor, który optycznie nie postarza (wszystkie odcienie czerwieni czy bordo) i pasuje do reszty makijażu. Zapytałam makijażystkę do jakiej urody pasuje róż delikatny, a do której mocny, krzykliwy, niemal jak różowa pomadka z pigmentem fluo.
Urszula Adamiak, Make-up artist dla Chanel

Kółka, kreski czy cyferki? Co makijażysta, to inna zasada nakładania różu. Zmienia się to także wraz z trendami. I tak jak dawniej podkreślano górne partie kości policzkowych poziomą kreską, następnie tak zwane jabłka policzków kółkami, dziś obowiązują zupełnie inne reguły. Jeden znany makijażyta uczył mnie, żeby pędzlem malować na twarzy, zaczynając od skroni cyfrę 3. To jak to się w końcu robi poprawnie?
Urszula Adamiak, Make-up artist dla Chanel


Kiedy róż znika lub zamienia się w plamy... Po świeżości różu można poznać ile godzin temu się malowałyśmy. Po pierwsze - zmienia kolor, po drugie, przy cerze tłustej lub mieszanej - zlewa się z resztą makijażu lub zamienia w plamy, a po trzecie - bywa, że znika szybciej niż go nałożyłyśmy wysilając się w precyzji aplikacji. Dlaczego u niektórych kobiet ten róż wygląda świeżo i go widać, a u innych znika lub paskudnie się rozmazuje.
Urszula Adamiak, Make-up artist dla Chanel


Skórom mieszanym i tłustym, co wiem z autopsji najlepiej jest w towarzystwie różu pudrowego, wypiekanego. Choć u mnie ostatnio sprawdza się genialnie (pomimo tłustej cery) róż w sztyfcie Clinique (na zdjęciu) i wyjątkowo długo utrzymuje się na skórze bez poprawek.


Kropka nad "i" makijażu? Znam kobiety, które różu nie używają wcale, bo albo mają własne naturalne rumieńce, albo uwielbiają tak nasycone odcienie pomadek, że róż wydaje im się zbędny. Akurat ja, jeśli juz się maluję, to różu używam zawsze. Wydaje mi się niezbędnym elementem makijażu. Taką kropką nad "i".Ale sprawdzam co na to, nasza ekspertka...
Urszula Adamiak, Make-up artist dla Chanel

I to chyba najlepsza rekomendacja.
