
Facebooka od kilku dni zalewa quiz pt. "sprawdź, czy twój mózg jest bardziej kobiecy czy męski". Męski sposób myślenia ma charakteryzować się orientacją na działanie i opieraniem się na faktach, a kobiecy orientacją na szczegół i większą komunikatywnością. Postawmy sprawę jasno: w budowie mózgów kobiet i mężczyzn nie wykryto na razie żadnej niepodważalnej różnicy. Takie testy są krzywdzące i nic nie znaczące.
REKLAMA
Jest różowy czy niebieski?
Test ma w sobie oczywiście ćwiczenia z geometrii, sprawdza też sprawność w rozróżnianiu kierunków. Pyta także, czy jesteśmy nastawieni na działanie (jak Conan Barbarzyńca) czy na komunikację (jak Matka Teresa). O różnicach w budowie mózgu ma też świadczyć to, jak zakładamy nogę na nogę. I tak dalej, i tak dalej.
Test ma w sobie oczywiście ćwiczenia z geometrii, sprawdza też sprawność w rozróżnianiu kierunków. Pyta także, czy jesteśmy nastawieni na działanie (jak Conan Barbarzyńca) czy na komunikację (jak Matka Teresa). O różnicach w budowie mózgu ma też świadczyć to, jak zakładamy nogę na nogę. I tak dalej, i tak dalej.
– Takich testów nie można traktować zbyt poważnie – mówi dziennikarz naukowy Tomasz Rożek – Są one oparte na stereotypach i statystyce. W efekcie ktoś robi test zabawowy, który z nauką nie ma nic wspólnego.
W teście jest też na przykład pytanie czy kierujemy się bardziej logicznym myśleniem czy intuicją. – Jeżeli chodzi o logiczne myślenie, to nie ma różnicy między kobietami a mężczyznami. A intuicję nabywamy z doświadczeniem – tłumaczy Rożek.
Na zakończenie pojawia się wynik procentowy. Kobieca część mózgu na animowanej grafice wypełnia się powoli różowym kolorem, a męska niebieskim. Ten test jest wynikiem kulturowych przekonań, z którymi spotykamy się od dziecka, że to kobiety są bardziej empatyczne i emocjonalne, a mężczyźni bardziej racjonalni i lepiej orientujący się w przestrzeni.
Pomijając jednak sam test, postanowiliśmy sprawdzić, jakie (i czy w ogóle) są różnice w męskich i damskich mózgach.
Pierwszą odpowiedzią, która ciśnie się na język jest fakt, że różne hormony: testosteron i estrogen mają na jego działanie inny wpływ. Niemniej, lekarze, którzy muszą zbadać mózg, nie zastanawiają się, jakiej płci jest jego właściciel. Zapytani o to, czyj mózg badają, pewnie nie potrafiliby udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Kilka lat temu co prawda pojawiło się badanie wykazujące na inny układ połączeń nerwowych w mózgach kobiet i mężczyzn. Wywołało sporo kontrowersji i nie zostało ostatecznie uznane za wiarygodne w środowisku neurologów. Trzeba też zaznaczyć, że badacze zupełnie nie wzięli pod uwagę kulturowych zależności w ocenie wyników tysiąca wykonanych przez siebie skanów mózgu.
Ciekawe jest to, co pisze "The Guardian", że nie ma czegoś takiego jak stałe i niezmienne połączenia w mózgu. Nawet jeżeli istnieją takie różnice w połączeniach, to wynikają one właśnie z życiowych doświadczeń, bo mózg jest bardzo plastycznym organem i może zmieniać się pod wpływem stylu życia.
Brytyjski dziennik podaje przykład aktywności fizycznej, mężczyźni są w niej lepsi nie dlatego, że mają do tego znacznie lepsze uwarunkowania fizyczne i psychiczne, tylko dlatego, że od dziecka przekonuje ich się do bycia jak najlepszym w sporcie. Tak samo kobiety łatwiej wyrażają emocje, bo od dziecka uczone są, że takie zachowanie jest akceptowane i dobrze przyjmowane przez otoczenie.
Badanie o innym układzie połączeń nerwowych w mózgach mężczyzn i kobiet wnioskowało, że różnice stają się wyraźniejsze z wiekiem. To też mogłoby wskazywać na uwarunkowania kulturowe.
W tym aspekcie wykonywanie testu czy ma się bardziej kobiecy czy męski mózg też nie ma sensu. Pseudonauka po prostu nie powinna nam mieszać w głowach.
