
Liderzy związków zawodowych coraz głośniej protestują przeciwko warunkom, w jakich muszą pracować Polacy. Ich krytycy zarzucają im hipokryzję, przekonując, że związkowi działacze zarabiają nad wyraz dobrze, a do protestów podchodzą koniunkturalnie. Oświadczenie majątkowe Piotra Szeredy, radnego Jastrzębia-Zdroju, pokazuje, że niektórzy związkowcy faktycznie mają się całkiem nieźle.
REKLAMA
Szereda jest związkowym działaczem w Jastrzębskiej Spółce Węglowej oraz miejskim radnym. W związku z działalnością publiczną musiał opublikować oświadczenie majątkowe, któremu przyjrzał się portal Jas. info.pl.
W datowanym na 15 grudnia 2014 roku dokumencie Szereda napisał, że w 2013 roku JSW wypłaciła mu 108 290 złotych. Ponadto Szereda otrzymał 15 420 zł od związku „Solidarność 80” oraz 5 816 zł od spółdzielni mieszkaniowej „Jas-Mos”.
Radny wpisał do oświadczenia także dwa mieszkania. Pierwsze wycenił na 90 tys. zł, drugie – na 130 tys. zł. Ponadto w jego posiadaniu znajdują się akcje JSW. Te przyniosły mu jednak stratę w wysokości 870 zł.
W chwili wypełniania oświadczenia radny spłacał kredyt hipoteczny we frankach (108 735 zł) oraz posiadał 35 tys. zł oszczędności i dwa samochody: opla astrę oraz toyotę aygo.
