
Styczniowe ataki terrorystyczne sprawiły, że władze Paryża stały się bardzo wrażliwe na kwestie związane z bezpieczeństwem. Odczuli to pracujący w stolicy Francji filmowcy, którym zakazano kręcenia na zewnątrz scen pościgów oraz strzelanin.
REKLAMA
Zakaz obejmuje sceny, w których pojawiają się aktorzy przebrani za policjantów lub żołnierzy, a także ujęcia przedstawiające pościgi samochodowe. Zabroniono również używania na planach filmowych atrap broni oraz środków pirotechnicznych.
– Filmy akcji stanowią problem, ponieważ aktorzy w mundurach mogą stać się celami terrorystów – wyjaśniła Sylvie Barnaud z paryskiej policji.
Ponadto przebrani aktorzy mogą dezorientować mieszkańców i turystów, którzy wciąż mają w pamięci wydarzenia z początku stycznia. Podczas rozmowy z dziennikarzami Barnaud nie potrafiła powiedzieć, do kiedy będą obowiązywać nałożone restrykcje.
– Byłam zszokowana, kiedy usłyszałam, że świadkowie ataku na redakcję „Charlie Hebdo” mówili w telewizji, że to wyglądało jak kręcenie filmu – dodała Barnaud.
Francuskie władze wciąż zapewniają dodatkową ochronę szczególnie narażonym na ataki miejscom, w tym synagogom i siedzibom redakcji prasowych, telewizyjnych oraz radiowych.
Podczas ataku na redakcję „Charlie Hebdo”, do którego doszło 7 stycznia, bracia Said i Cherif Kouachi zabili 12 osób. 8 stycznia Amedy Coulibaly zastrzelił w Paryżu policjantkę, po czym – 9 stycznia – wziął zakładników w sklepie z koszerną żywnością, zabijając tam cztery osoby. Wszyscy terroryści zostali zastrzeleni przez policjantów.
źródło: BBC
