Jarosław Kaczyński przystąpił do formowania „liczącego dziesiątki tysięcy osób korpusu wolontariuszy”
Jarosław Kaczyński przystąpił do formowania „liczącego dziesiątki tysięcy osób korpusu wolontariuszy” Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Aby zmobilizować członków PiS do wytężonej pracy, Jarosław Kaczyński napisał list, w którym przypomniał, że tegoroczne wybory prezydenckie i parlamentarne mogą odmienić oblicze Polski. PiS nie wygra jednak, jeśli wybory zostaną sfałszowane. Dlatego Kaczyński przystąpił do formowania „liczącego dziesiątki tysięcy osób korpusu wolontariuszy”, który będzie kontrolował przebieg głosowań.

REKLAMA
– Nie będzie to możliwe bez wyjścia poza ramy partii, odwołania się do innych organizacji i środowisk. Do biur Radia Maryja, Klubów Gazety Polskiej, Ruchu Społecznego im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, patriotycznych organizacji młodzieżowych, lokalnych organizacji patriotycznych różnego typu, np. grup rekonstrukcyjnych – napisał Kaczyński w liście do członków PiS.
Były premier dodał, że każdy wolontariusz zostanie stosownie przeszkolony. – Nikt nie powinien iść do komisji wyborczej, jeśli nie został wyposażony w wiedzę, co w jakich okolicznościach robić, z kim się kontaktować, jakie metody stosują ci, którzy dopuszczają się nadużyć – doprecyzował lider PiS.
Kaczyński przypomniał jednocześnie, że PiS posiada program, dzięki któremu będzie można uzdrowić państwo, oraz niezbędne do rządzenia siły i zaplecze kadrowe. – Nie złamała nas smoleńska tragedia i to wszystko, co nastąpiło po niej – zauważył prezes PiS.
Zachęcając członków partii do wzmożonego wysiłku, Kaczyński podkreślił, że w 2015 roku okaże się, czy zorientowany wokół interesów mniejszości system Tuska i Komorowskiego przetrwa i dalej będzie szkodził państwu, które już znajduje się w złej kondycji.
– Z Polski wyprowadzane są bez opodatkowania dziesiątki miliardów złotych, w wielu przypadkach dochodzi też do brutalnej eksploatacji pracowników, zarówno w sferze płac, które są rażąco niskie, jak również warunków pracy – napisał były premier.