Bartek USA płaci Biblią
Bartek USA płaci Biblią fot. YouTube

Bartek Karpowski, znany z kanału Bartek USA postanowił ponownie włożyć kij w mrowisko. Tym razem chciał w sklepie za zakupy zapłacić Biblią. Udało mu się. Youtuber zainspirował się krążącym w ostatnim tygodniu żartem po internecie.

REKLAMA
W zeszłym tygodniu w sieci mogliśmy się natknąć na żart, by włożyć do Biblii zbliżeniową kartę, zrobić zakupu, powiedzieć "Bóg zapłać" i przyłożyć ją do terminala. Kwestią czasu było, aby ktoś wcielił go w życie. Pierwszym śmiałkiem został Bartek USA.
"Materiał został zainspirowany beznadziejną postawą księdza na kolędzie, który swoim zachowaniem postawił znak równości pomiędzy naukami kościoła (sacrum) a pieniędzmi (profanum)”– czytamy na początku filmu.
– Zachowanie księdza, który był u mnie po kolędzie nie było w wierze katolickiej – mówi Bartek. – Nie zachęcał też do poważnego traktowania Kościoła jak i samych księży – dodaje. Youtuber nie ma nic przeciwko wierze katolickiej dlatego w nagraniu nie użył prawdziwej Biblii.
Autor nagrania myślał, że ludzie będą mocniej zaskoczeni i zareagują w sposób bardziej interesujący dla odbiorcy. – Najbardziej lubię, gdy wkręcam ludzi, a oni odpowiadają w taki sposób, że to ja nie wiem jak zareagować – mówi. – Wchodzę w ich świat tak głęboko jak oni mi na to pozwalają – dodaje.
Większość osób żart śmieszy, jednak pojawią się komentarze, które zarzucają autorowi, że lekceważy Biblię: "Dobry pomysł, ale zdecydowanie nie podobało mi się użycie tu Biblii. To mogło urazić wiele osób, w tym też mnie. Można było użyć innego przedmiotu i byłoby tak samo śmiesznie. Zaraz hejty polecą, że średniowieczny katol ze mnie, wiem..." albo "Spróbuj zapłacić Koranem, wtedy zrozumiem przesłanie".
– Ja się nie naśmiewam z Biblii – odpiera zarzuty Bartek. – Według mnie jest ona pokazana pozytywnie. Nie będę dyskutować z komentatorami, każdy ma swoje zdanie – kwituje