
– Przyszłość ma na imię Andrzej Duda – przekonywał w poniedziałkowej "Kropce nad i" Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości. Chwilę wcześniej zapewnił jednak, że przyszłością Prawa i Sprawiedliwości na długo pozostanie jeszcze były premier Jarosław Kaczyński. – Śmieje się z tych, którzy wysyłają Jarosława Kaczyńskiego na emeryturę. Energii i siły wystarczy mu jeszcze na lata – oznajmił.
REKLAMA
W rozmowie z Moniką Olejnik polityk Prawa i Sprawiedliwości poinformował w poniedziałek, że kandydujący z ramienia jego ugrupowania w wyborach prezydenckich Andrzej Duda prawdopodobnie wkrótce zmierzy się w debacie z kandydatem Polskiego Stronnictwa Ludowego Adamem Jarubasem. – Pytanie, czy Komorowski zaszczyci ją obecnością – dodał Joachim Brudziński.
Poseł PiS nakreślił też najważniejsze różnice jakie Polacy powinni zauważyć w kształcie polskiej polityki po wywalczeniu prezydentury przez Andrzeja Dudę. Ma być on wyjątkowo aktywny na szerokim polu dyplomatycznym, na którym może popisywać się głowa państwa. Zdaniem Brudzińskiego, powinniśmy liczyć w tym względzie szczególnie na zaostrzenie kursu wobec Moskwy. – Tusk, Sikorski i Komorowski łasili się do Rosji. Gdyby nie to, nie doszłoby do Smoleńska – stwierdził.
Wygrana kandydata PiS powinna być natomiast świetną wiadomością dla Kijowa. – Nie ma żadnych zastrzeżeń w kwestii sprzedaży broni Ukrainie, ja jestem jak najbardziej za tym, tak samo Andrzej Duda – podkreślił przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS w "Kropce nad i".
