
Bartłomiejowi Sienkiewiczowi posadę szefa Instytutu Obywatelskiego zaproponowała premier Ewa Kopacz. Pracę na nowym stanowisku były minister może rozpocząć nawet już jutro.
Działający od marca 2010 roku Instytut Obywatelski to badawczo-analityczny ośrodek powszechnie uznawany za polityczny think tank Platformy Obywatelskiej. W założeniu miał zresztą być właśnie eksperckim zapleczem dla partii rządzącej.
Powołanie na szefa tej jednostki Bartłomieja Sienkiewicza jest już kolejnym ukłonem Ewy Kopacz w stronę administracji Donalda Tuska. Wcześniej podobnie oceniano powierzenie Jackowi Rostowskiemu stanowiska szefa zespołu rządowych doradców.
Sienkiewicz od lat uważany jest za świetnego analityka i jednego z najciekawszych ideologów rządów PO. Wybór Kopacz krytykuje się jednak przede wszystkim ze względu na brak zaufania społecznego do Sienkiewicza.

To pokłosie tzw. afery taśmowej w trakcie której nagrano rozmowy czołowych polskich polityków. Dotychczas światło dzienne ujrzały tylko nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele oraz Amber Room. Ale – jak pisaliśmy jakiś czas temu – polityków i biznesmenów miano podsłuchiwać także w innych lokalach. W pięciu lokalizacjach podsłuchano w sumie nawet sto osób. Wśród nich był m.in. właśnie Bartłomiej Sienkiewicz. Jego rozmowa z prezesem NBP Markiem Belką wywołała sporo kontrowersji. Prezes NBP miał się w niej domagać od ówczesnego szefa MSWdymisji Jacka Rostowskiego w zamian za wsparcie dla budżetu. Z kolei ten drugi przekonywał, że "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie".
Źródło: 300polityka.pl
