
Wizyta Władimira Putina w Egipcie przebiegała w bardzo serdecznej atmosferze. Prezydent Rosji został ciepło podjęty przez swojego egipskiego odpowiednika Abda al-Fattaha as-Sisiego, któremu zrewanżował się militarnym upominkiem – kałasznikowem. Putinowi nie było jednak do śmiechu, gdy usłyszał, co przygotowała dla niego egipska orkiestra.
REKLAMA
Zaprezentowane przez Egipcjan wykonanie rosyjskiego hymnu dalece odbiegało bowiem od przyjętych standardów. Putin, któremu zależy na pogłębieniu współpracy Kairem, dyplomatycznie przemilczał niecodzienną interpretację skomponowanego przez Aleksandra Aleksandrowa utworu.
Muzyczna wpadka nie przeszkodziła w zawarciu egipsko-rosyjskiego porozumienia. Kair zgodził się wstępnie m.in. na udział Rosjan w budowie egipskiej elektrowni atomowej, ustanowienie strefy wolnego handlu z Euroazjatycką Unią Gospodarczą oraz otwarcie rosyjskiej strefy przemysłowej w okolicy Kanału Sueskiego.
Nastroje poprawiła także zwyczajowa wymiana prezentów. Prezydent Sisi otrzymał od Putina kałasznikowa.
