
Topowi gamerzy w postaci Gimpera, Mandzia, Roja i Izaka biorą właśnie udział w trzeciej serii Left4Tube, w której współpracują ze sobą, by pokonać zombie. Same trailery zapowiadające kolejną edycję mają ponad 800 tysięcy wyświetleń. To mieszanka, którą ich fani po prostu muszą zobaczyć.
REKLAMA
Gra Left 4 Dead polega na wyjątkowo mocnej współpracy różnych graczy. Fabuła opiera się na ucieczce z miasta pełnego zombie w Stanach Zjednoczonych. Przetrwały w nim tylko cztery osoby i to właśnie w nie wcielają się Rojo, Mandzio, Gimper oraz Izak.
Left 4 Dead podzielone jest na cztery kampanie, które składają się z pięciu map. Każda z nich to jeden odcinek serii, w której trzeba zrealizować konkretny cel. W drugim odcinku udostępnionym na kanale Gimpera youtuberzy starają się przetrwać pierwszą noc. Samotny gracz po prostu sobie nie poradzi, więc musi ściśle współpracować z innymi. Czy da radę?
Widzowie, mający według statystyk od 15 do 21 lat, oglądają Left4Tube, bo są ciekawi reakcji ludzi, którzy na co dzień prowadzą zupełnie różne kanały. Chcą zobaczyć, czy będą potrafić ze sobą współpracować. Podczas rozgrywki można usłyszeć całkiem zabawne komentarze i robi się z tego po prostu program rozrywkowy.
Sama gra swój czas świetności przeżywała 4-5 lat temu. Twórcy nie zamierzają jej kontynuować. By pomóc swojemu kompanowi, gracze muszą zareagować w ułamku sekundy, dlatego ważna jest komunikacja głosowa. Left 4 Dead wymaga bardzo dużo zgrania i jest to idealna seria, aby pokazać jak mogą ze sobą współpracować z pozoru bardzo różni od siebie youtuberzy.
– Od zawsze chciałem zrzucić wiele osób z różnych światów do jednego projektu – mówi Gimper, pomysłodawca Left4Tube. – Fajnie jest zobaczyć wielu aktorów w jednym filmie, co udowadniają chociażby “Niezniszczalni”. Połączenie różnych kanałów jak Izak, który jest komentatorem i graczem Counter Strike, Mandzia znanego z Minecrafta, Roja z wizerunkiem socjologa ludologa oraz kontrowersyjnego mnie, to taka mieszanka, którą ludzie chcą zobaczyć – dodaje.
Zderzenie światów
To już trzecia edycja Left4Tube. W pierwszej, która powstała rok temu, zderzyły się dwa światy: gamerów i maincraftowców. W drugiej swoje siły połączyły pozornie kompletnie różne od siebie grupy. W planach jest już 4. seria, w której weźmie udział aż 8 nowych youtuberów podzielonych na drużyny.
To już trzecia edycja Left4Tube. W pierwszej, która powstała rok temu, zderzyły się dwa światy: gamerów i maincraftowców. W drugiej swoje siły połączyły pozornie kompletnie różne od siebie grupy. W planach jest już 4. seria, w której weźmie udział aż 8 nowych youtuberów podzielonych na drużyny.
Gra opiera się na filmowości dlatego warto zwrócić uwagę także na trailery, które pojawiły się na kanałach wszystkich graczy tej serii i łącznie przekroczyły 800 tysięcy wyświetleń. W trzeciej edycji youtuberzy wpadli na pomysł, by zrobić fabularny ciąg. Gracze musieli zebrać się w jednym miejscu. W jednym z trailerów można także zobaczyć gościnnie występującego Maćka Dąbrowskiego z kanału Z Dupy. – My głównie gramy w gry, ale też jesteśmy kreatywnymi umysłami i lubi tworzyć tego typu rzeczy – mówi Gimper.
Największe problemy sprawia sama organizacja, kiedy trzeba youtuberów umówić w jednym czasie na rozgrywkę, która trwa od 2 do 3 godzin, by przejść jeden epizod. Później jest montowanie. Gimper – organizator – nad jedną serią spędza 30 godzin pracy: musi skoordynować m.in. rysowników, grafików, animatorów oraz samych graczy.
Dla wielu fenomen tego typu akcji i nagrań jest zupełnie niezrozumiały, jednak w gronie jego odbiorców to wielkie wydarzenie. Edycje zapowiadane są z dużym wyprzedzeniem, pojawiają się coraz bardziej profesjonalne trailery i pomysły na to, by jak najbardziej urozmaicić samą rozgrywkę. Fani to kochają, o czym świadczy ponad tysiąc komentarzy pod pierwszym filmem z trzeciej edycji.
