O. Tadeusz Rydzyk ubolewa nad tym, iż wielu widzów jego mediów nie dokłada się do ich utrzymania.
O. Tadeusz Rydzyk ubolewa nad tym, iż wielu widzów jego mediów nie dokłada się do ich utrzymania. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kurczy się imperium medialne o. Tadeusza Rydzyka. A przynajmniej środki na jego kontach. W środę toruński redemptorysta zwrócił się do swoich wiernych z dramatycznym apelem o wsparcie finansowe. "W ostatnich miesiącach znacznie spadła ilość ofiar na nasze media" - alarmuje o. Rydzyk. Podkreśla też, że tym razem jego nawoływania o więcej pieniędzy to naprawdę "sprawa bardzo poważna".

REKLAMA

Apele o zwiększenie ofiarności nie są dla szefa Radia Maryja i Telewizji Trwam niczym nowym. W ten sposób zbudował on w zasadzie wszystkie elementy swojego małego medialnego imperium. Przez wiele lat o. Tadeusz Rydzyk prosił wiernych jednak głównie o więcej pieniędzy na swoje nowe projekty. Dziś redemptorysta zwraca jednak uwagę, że tym razem chodzi raczej o walkę o przetrwanie.

Prosimy każdego o systematyczną pomoc. Choćby nawet odmawiając sobie miesięcznie paczki papierosów czy czegoś innego. Wtedy damy radę, jeśli chociaż tylko taką ofiarę złożycie na te dzieła. Sprawa jest bardzo poważna. Liczymy na zrozumienie. Prosimy też o modlitwę i tę przyrzekamy. Od każdego zależy, czy te dzieła będą istnieć... Czytaj więcej

o. Tadeusz Rydzyk

w apelu o zwiększenie ofiarności wobec Radia Maryja i Telewizji Trwam

Wpływowy zakonnik w swoim najnowszym apelu nie ukrywa też żalu wobec tych, którzy z jego mediów korzystają, a stronią od płacenia za to. O. Tadeusz Rydzyk zwraca uwagą, iż z badania Europejskiego Instytutu Studiów i Analiz wynika, że tylko jego telewizję codziennie ogląda ponad 6 mln osób. Tymczasem on wciąż ma problem, by zaleźć 2,5 mln zł miesięcznie, by opłacić "koszty pobytu Radia Maryja i Telewizji Trwam w eterze".