Claire i Frank Underwood
Claire i Frank Underwood Fot. Facebook House of Cards

Wczoraj wieczorem na Netflixie pojawiły się odcinki z nowego trzeciego sezonu perypetii Franka Underwooda. I były przez 30 minut dostępne. Na twitterze serialu pojawiła się wiadomość: "Tu Waszyngton. Zawsze zdarzają się przecieki. Wszystkie 13 odcinków pojawi się 27 lutego."

REKLAMA
Wygląda to na numer w stylu Raymonda Tuska - największego konkurenta Franka Underwooda. Na dwa tygodnie przed datą oficjalnej premiery trzeciego sezonu kultowego już serialu o przebiegłym polityku była ona dostępna w sieci przez pół godziny. Po 30 minutach zdjęto wszystkie odcinki, a Netflix winą za falstart obarczył "błąd w sieci", chociaż niektórzy twierdzą, że to z pewnością sprawka kogoś kto próbował obalić dominację prezydenta Franka Underwooda...
Jeśli nie chcecie psuć sobie zabawy z oglądania swojego ulubionego serialu, zdradzamy tylko, że nowy prezydent wraz z żoną Claire Underwood będą musieli stawić czoła Narodom Zjednoczonym, ułożyć się z Rosją, czeka ich kryzys związany z rządzeniem krajem oraz klęski naturalne. Więcej faktów poznamy za dwa tygodnie i już się nie możemy doczekać w jaki sposób Frank Underwood (genialny aktor Kevin Spacey przechodzi w tej roli samego siebie) i jego żona będą rządzić USA.
Najzabawniejszy jest poważny, oficjalny ton mediów społecznościowych serialu. Na Twitterze zapewnili, że zawsze zdarzają się przecieki.
logo
Wczorajszy komentarz o przecieku Fot. Screen z Twitter House of Cards

Źródło: Marie Claire

Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!