
W nagrodę za zawarcie porozumienia z Ukrainą Kreml może otrzymać zamówione we Francji okręty typu Mistral. Tak twierdzi rosyjska agencja Interfax.
REKLAMA
Porozumienie, na mocy którego od 15 lutego w Donbasie ma zacząć obowiązywać zawieszenie broni, jest krytykowane przez część komentatorów. W związku z tym, że umowa nie wspomina o Krymie, a wśród jej sygnatariuszy znaleźli się separatyści, niektórzy przekonują wręcz, że mamy do czynienia z początkiem rozbiorów Ukrainy.
Rosyjska agencja Interfax, powołując się na źródło w rosyjskim korpusie dyplomatycznym, twierdzi jednak, że Francja patrzy ma sprawę nieco inaczej. Dla Paryża zawarcie umowy ma być bowiem okazją do sfinalizowania transakcji, w ramach której Rosja otrzyma dwa okręty desantowe typu Mistral.
Okręty miały trafić do Rosji już wcześniej, ale francuski rząd – mając na uwadze konflikt ukraiński – wstrzymał ich przekazanie. Teraz Paryż ma jednak szansę na wywiązanie się z umowy handlowej, która opiewa na 1,2 mld euro, i względne zachowanie twarzy w oczach europejskich sojuszników. Mistrale mogłyby zostać przekazane Kremlowi już w pierwszej połowie marca.
Na Ukrainę wjechały rosyjskie czołgi
Tymczasem Andrij Łysenko, rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, poinformował, że w nocy ze środy na czwartek, gdy w Mińsku trwały negocjacje, na teren Ukrainy wjechało około 50 rosyjskich czołgów, 40 wyrzutni rakietowych oraz transportery opancerzone.
Tymczasem Andrij Łysenko, rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, poinformował, że w nocy ze środy na czwartek, gdy w Mińsku trwały negocjacje, na teren Ukrainy wjechało około 50 rosyjskich czołgów, 40 wyrzutni rakietowych oraz transportery opancerzone.
– Wróg nadal umacnia swe pozycje w najbardziej niebezpiecznych rejonach: zwłaszcza na północnym wschodzie obwodu ługańskiego i obok Debalcewe – oznajmił Łysenko.
źródło: IBT
