
Od północy w Donbasie obowiązuje zawieszenie broni. Ukraiński rząd poinformował, że rozejm jest raczej przestrzegany, choć co jakiś czas na froncie dochodzi jeszcze do wymiany ognia. Kijów twierdzi, że separatyści ostrzelali ukraińskich żołnierzy m.in. 25 minut po północy. Tymczasem Rosja wysłała do Donbasu kolejny konwój humanitarny.
REKLAMA
Ukraińskie dowództwo operacji antyterrorystycznych poinformowało, że 25 minut po północy z terytorium kontrolowanego przez separatystów ostrzelano pozycje ukraińskiej armii. Do ataku doszło we wsi Zołote (obwód ługański).
Po oficjalnym ogłoszeniu zawieszenia broni separatyści mieli przeprowadzić łącznie 10 drobnych ataków na ukraińskich żołnierzy. Kijów twierdzi ponadto, że tuż przed północą separatyści ostrzelali za pomocą wyrzutni rakietowych Grad okolice miejscowości Samsonowo, którą kontrolują. Miała to być prowokacja.
O łamanie rozejmu oskarżani są także Ukraińcy. Separatyści z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej twierdzą, że kontrolowane przez Kijów siły zaatakowały ich pozycje w okolicy Debalcewa. Do ataku, na który "odpowiedziano ogniem artyleryjskim", miało dojść około godziny 01:00. Ukraińskie media utrzymują jednak, że w rejonie Debalcewa nie doszło w nocy do żadnych walk.
Rosja wysyła kolejny konwój humanitarny
W niedzielę rosyjskie ministerstwo ds. nadzwyczajnych poinformowało, że z Rosji wyjechał konwój humanitarny, który dostarczy niezbędną pomoc mieszkańcom Doniecka i Ługańska. Konwój składa się z ponad 170 białych ciężarówek (ponad 90 pojedzie do Doniecka, ponad 80 – do Ługańska).
W niedzielę rosyjskie ministerstwo ds. nadzwyczajnych poinformowało, że z Rosji wyjechał konwój humanitarny, który dostarczy niezbędną pomoc mieszkańcom Doniecka i Ługańska. Konwój składa się z ponad 170 białych ciężarówek (ponad 90 pojedzie do Doniecka, ponad 80 – do Ługańska).
Rosja twierdzi, że mieszkańcy Doniecka i Ługańska otrzymają jedzenie, materiały budowlane oraz inne niezbędne środki. Aby udowodnić, że ciężarówki przewożą wyłącznie pomoc humanitarną, przedstawiciele resortu pozwolili reporterom zajrzeć do wnętrza naczep. Po przeprowadzeniu dziennikarskiej „kontroli” ciężarówki wyruszył w drogę.
źródła: TVN24, TASS
źródła: TVN24, TASS
