
Do wyborów parlamentarnych pozostało stosunkowo niewiele czasu, więc stacja TVP Info zapytała Adama Hofmana, czy liczy na powrót do PiS. Niezrzeszony poseł odparł, że jest „na tyle wolnym człowiekiem, że na nic nie liczy i nic nie musi”. Hofman zdradził jednak, że cały czas utrzymuje kontakt z kolegami z PiS.
REKLAMA
Podczas wizyty w studiu stacji TVP Info poseł zapewnił, że na razie nie myśli o jesiennych wyborach parlamentarnych. Wcześniej odbędą się bowiem wybory prezydenckie, a ich wynik zapewne będzie miał wpływ na kształt list wyborczych.
Hofman podkreślił przy tym, że koledzy z PiS nie odwrócili się od niego po tzw. aferze madryckiej. – Siedzimy blisko, rozmawiamy na posiedzeniach Sejmu. Koleżeńskich kontaktów nie straciliśmy – powiedział były rzecznik PiS.
Poseł dodał też, że w sprawie dotyczącej rozliczania wyjazdów służbowych „wszystkie dokumenty zostały przekazane tam, gdzie trzeba”. Teraz poseł oraz jego koledzy – Mariusz Antoni Kamiński i Adam Rogacki – czekają cierpliwie na rozwiązanie sprawy. Były rzecznik PiS jest przekonany, że wszystko zakończy się dla niego pozytywnie.
Gdy wątpliwości zostaną wyjaśnione, Hofman „wróci do sprawy polowania z nagonką”. Mówiąc o polowaniu, poseł nawiązał do artykułu „Wprost” o „ciemnej stronie” Kamila Durczoka.
– Polowania stały się modne i zmieniły się obiekty polowań. Zasada, że dziennikarze nie atakują dziennikarzy, została złamana. Żyjemy w ciekawych czasach – zaznaczył były rzecznik PiS.
Hofman, który w trakcie rozmowy wyjawił, iż „ma duszę wrażliwą”, przyznał, że gdyby można było cofnąć czas, to nigdy nie postąpiłby tak, jak postąpił.
– Mając tamtą wiedzę, wydawało mi się, że wszystko jest w porządku – zapewnił Hofman, wskazując, gdzie popełnił błąd. – Duża nieostrożność, postępowanie, które nie brało pod uwagę, że rzecznik partii opozycyjnej to jest łatwy człowiek do polowania – dodał poseł.
źródło: TVP Info
