Putin stosuje propagandę nie tylko wobec Zachodu, ale przede wszystkim wobec samych Rosjan – pisze "Newsweek".
Putin stosuje propagandę nie tylko wobec Zachodu, ale przede wszystkim wobec samych Rosjan – pisze "Newsweek". Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

– Telewizja państwowa w Rosji swobodnie mieszka fakty z półprawdami i ordynarnymi kłamstwami. (…) opowiadano, że separatyści chcą pokoju, a zdobycie przez nich Debalcewa określano mianem „wyzwolenia”, drwiono z amerykańskich kongresmenów, którzy wierzą w „wyssane z palca” informacje o obecności rosyjskich wojsk w Donbasie, ze śmiertelną powagą informowano, że ze wschodniej Ukrainy do Warszawy przylatują samoloty z setkami ciał polskich żołnierzy – piszą w najnowszym wydaniu „Newsweeka” Jacek Pawlicki i Michał Kacewicz.

REKLAMA
W Rosji – jak zaznaczają dziennikarze „Newsweeka” – media zawsze by instrumentem władzy. Jednak jeszcze do niedawna istniało na medialnym rynku kilka konkurencyjnych grup interesu, których działania skutkowały względnym pluralizmem. Dziś wszystkie najpopularniejsze kanały telewizyjne w Rosji są kontrolowane przez Kreml. Stąd też w ostatnich latach zniknęła z nich wszelka krytyka władzy. Prowadzący mają też czarną listę gości, których do programów nie wolno im zapraszać. Ci, którzy nie chcą się poddać tej autocenzurze, mają tylko jedno wyjście – wyjechać z kraju.
"Newsweek"

Jak to ujął „The Economist”, propagandyści Kremla aplikują telewidzom „koktajl szowinizmu, patriotyzmu i imperializmu”. Grają na nostalgii za dawnym imperium i poczuciu, że trzeba bronić „porządnego” prawosławnego świata przed zgnilizną i degeneracją liberalnego Zachodu. Autorem przepisu na ten koktajl jest Dmitrij Kisielow, główny propagandysta Kremla i szef medialnego imperium Rossija Siegodnia, w skład którego wchodzą telewizja, radio i agencja informacyjna RIA. Ten sam Kisielow na Ukrainie jest często porównywany do Goebbelsa.

– Linia Kremla jest jasna, dziennikarze muszą bronić Mateczki Rosji w czasie wojny informacyjnej z Zachodem – komentuje w artykule „Kremlowska melodia” dziennikarka międzynarodowego wydania „Newsweeka” Anna Niemcowa. I – jak donosi tygodnik – większość z nich się tej linii podporządkowuje.
Źródło: "Newsweek"