Polki zajęły trzecie miejsce w sprincie na mistrzostwach świata w Falun.
Polki zajęły trzecie miejsce w sprincie na mistrzostwach świata w Falun. Fot. Kuba Atys/AG

Reprezentowana przez Kowalczyk i Jaśkowiec polska sztafeta zajęła trzecie miejsce w finale sprintu drużynowego pań stylem dowolnym podczas mistrzostw świata w Falun. Pierwsze miejsce wywalczyły Norweżki, drugie były Szwedki.

REKLAMA
Norweżki przybiegły na metę z czasem 14:29,57 sek. Wygrały, choć w biegu nie startowała jedna z ich największych gwiazd – Marit Bjoergen. Ta ostatnia zrezygnowała ze startu jeszcze w sobotę. Szwedki do rywalek straciły 8,17 sek, Polki 8,48 sek.
– Myślałam sobie, że wszyscy będą chętni na ten medal – komentowała na antenie TVP INFO Jaśkowiak. – My też byłyśmy chętne i okazało się, że to właśnie nam przypadł. Człowiek jest po to, żeby walczyć z najlepszymi. A dziś był bardzo dobry dzień, dobry nastrój. No i się udało.
– Każda z nas miała swoją rolę do spełnienia w tym wyścigu i udało nam się dobrze zgrać – dodała Kowalczyk.
Brąz duetu Kowalczyk&Jaśkowiak to pierwszy w historii medal w biegu drużynowym dla Polski. To także pierwszy krążek biało-czerwonych na tegorocznej imprezie.
logo
Trzeci wynik Polek wywołał wielką radość wśród kibiców. Fot. Twitter
We wcześniejszych półfinałach Polkom powiodło się jeszcze lepiej – wyprzedziły je tylko Norweżki.
Dziś Polska ma szansę na jeszcze jeden medal w Falun. W finale sprintu panów biało–czerwonych reprezentować będą Maciej Kreczmer i Maciej Staręga.
Źródło: zczuba.pl