Droga TYLKO dla rowerów
Droga TYLKO dla rowerów Fot. YouTube

To jeden z najbardziej komentowanych filmów na polskim YouTube w ostatnich dniach. Co w nim takiego ciekawego? Rowerzysta nagrał swoją wycieczkę po Warszawie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby... praktycznie nie mógł jechać przez pieszych, którzy jakby nigdy nic zawłaszczyli niemal całą drogę rowerową.

REKLAMA
Nagranie od niedzieli uzyskało już ponad 220 tys. wyświetleń, a w komentarzach pod filmem rozpętała się burza pomiędzy pieszymi, rowerzystami i kierowcami. Nie wszystkim spodobał się sposób, w jaki mężczyzna próbował nauczyć pieszych korzystania z drogi dla rowerów – bez wahania trąbił i niemal w nich wjeżdżał. Internauci wyliczają mu, ile razy sam złamał przepisy ruchu drogowego.
arekjpl

Polecałbym samemu zacząć najpierw poprawnie poruszać się po ścieżce. Pod samym kościołem nie miałeś "przejazdu" dla rowerów, a mimo to przejechałeś po wyjeździe z kościoła zamiast zejść z roweru i przejść z rowerem obok. Później za którymś przejściem sam ściąłeś kawałek chodnikiem - najpierw sam jeździj tak jak trzeba, a potem sam próbuj edukować innych uczestników drogi.

Marcin Hyła, prezes stowarzyszenia "Miasta Dla Rowerów" po obejrzeniu materiału zwrócił uwagę na kilka ważnych kwestii. Przede wszystkim, pieszy nie może korzystać z drogi dla rowerów, jeśli obok jest chodnik lub droga dla pieszych, dlatego osoby widoczne na filmie popełniają wykroczenie.
Po drugie – popełniają je również wszyscy parkujący samochodami na chodniku przed kościołem, bo nie zostawiają przepisowego 1,5 m dla pieszych i nie parkują przy krawędzi jezdni.
Przez pierwsze 35 sekund ciężko stwierdzić, czy porusza się on rzeczywiście drogą dla rowerów. Pierwszy znak (poziomy, P-23 “rower”) pojawia się dopiero po pół minucie, a pionowy "droga dla rowerów" – dopiero w 1:17. W dalszej części filmu wykroczenia popełniane przez pieszych są oczywiste – znaki drogowe są dobrze widoczne.
Fatalne oznakowanie
– Za to (oznaczenie – red.) odpowiada zarządca drogi. W dodatku mam poważną wątpliwość, czy droga dla rowerów, z której rowerzysta ma obowiązek korzystać, w ogóle w tym miejscu powinna powstać. Na jezdni obok – widać progi zwalniające, i to przyjazne dla rowerzystów. Tu raczej ruch rowerowy powinien odbywać się w jezdni. Tak samo małe rondo z jednym pasem ruchu jest skrzyżowaniem przyjaznym dla rowerzystów i ruch powinien się tam odbywać – dodaje.
Według prezesa stowarzyszenia "Miasta Dla Rowerów", rowerzysta ma rację, ale piesi i kierowcy słusznie mogą zwracać uwagę, że nie ma znaków drogowych, do których mieliby się stosować.
Warto zwrócić także uwagę na sygnał dźwiękowy, który może budzić wątpliwości. – Zgodnie z prawem rower musi być wyposażony w dzwonek “lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku” – przyznaje Marcin Hyła. A autor nagrania używa sygnału, który dla rowerów na pewno standardowy nie jest.
Zdaniem Rafała Muszczynko z Warszawskiej Masy Krytycznej trzeba po prostu lepiej zaprojektować rowerową infrastrukturę. – Wiadomo, że do kościoła przychodzi dużo ludzi, więc powinny być tam takie chodniki, aby wszystkich pomieścić – komentuje. – Podobna sytuacja ma miejsce w Warszawie przy centrum handlowym Arkadia – ludzie stoją na drodze rowerowej, bo nie mieszczą się na przystanku. Ktoś zrobił tak wąski chodnik, mimo że wiedział, iż będzie tam gigantyczne centrum handlowe – dodaje.
Jak wiadomo, piesi zawsze chodzą najkrótszą drogą. Jeżeli odcinek, który muszą przejść, szybciej pokonają dzięki trawnikowi czy właśnie drodze dla rowerów, to na pewno to zrobią.
Brak wiedzy
Jeżdżenie po drogach dla rowerów i trąbienie nie jest żadnym rozwiązaniem, komuś z tego powodu może stać się po prostu krzywda. Często osoby starsze nawet nie wiedzą, że istnieje coś takiego jak droga rowerowa, a tym bardziej nie mają pojęcia, czy mogą się po niej poruszać.
logo
– Od strony prawnej droga dla rowerów generalnie jest tylko dla rowerów, natomiast od tej zasady są wyjątki – mówi Rafał Muszczynko z Warszawskiej Masy Krytycznej. – Jeżeli nie ma chodnika, pieszy może korzystać z drogi dla rowerów, tylko powinien iść jej skrajem i ustępować miejsca rowerzystom. Tymczasem osoby niepełnosprawne mogą się po niej poruszać, a dodatkowo mają jeszcze pierwszeństwo przed rowerami – dodaje.
Co więcej, istnieją jeszcze dwa rodzaje dróg dla rowerów i pieszych. Na drodze pieszo-rowerowej, którą symbolizuje znak z poziomą kreską – rowerzysta musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Natomiast, jeżeli znak podzielony jest pionową kreską, a po lewej stronie zasygnalizowana jest droga dla pieszych, a po prawej droga dla rowerów, to każdy powinien trzymać się swojej odpowiedniej strony.
A o tym ostatnim bardzo często zapominają właśnie rowerzyści.