
To jeden z najbardziej komentowanych filmów na polskim YouTube w ostatnich dniach. Co w nim takiego ciekawego? Rowerzysta nagrał swoją wycieczkę po Warszawie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby... praktycznie nie mógł jechać przez pieszych, którzy jakby nigdy nic zawłaszczyli niemal całą drogę rowerową.
Polecałbym samemu zacząć najpierw poprawnie poruszać się po ścieżce. Pod samym kościołem nie miałeś "przejazdu" dla rowerów, a mimo to przejechałeś po wyjeździe z kościoła zamiast zejść z roweru i przejść z rowerem obok. Później za którymś przejściem sam ściąłeś kawałek chodnikiem - najpierw sam jeździj tak jak trzeba, a potem sam próbuj edukować innych uczestników drogi.
– Za to (oznaczenie – red.) odpowiada zarządca drogi. W dodatku mam poważną wątpliwość, czy droga dla rowerów, z której rowerzysta ma obowiązek korzystać, w ogóle w tym miejscu powinna powstać. Na jezdni obok – widać progi zwalniające, i to przyjazne dla rowerzystów. Tu raczej ruch rowerowy powinien odbywać się w jezdni. Tak samo małe rondo z jednym pasem ruchu jest skrzyżowaniem przyjaznym dla rowerzystów i ruch powinien się tam odbywać – dodaje.
Jeżdżenie po drogach dla rowerów i trąbienie nie jest żadnym rozwiązaniem, komuś z tego powodu może stać się po prostu krzywda. Często osoby starsze nawet nie wiedzą, że istnieje coś takiego jak droga rowerowa, a tym bardziej nie mają pojęcia, czy mogą się po niej poruszać.
