Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

Jeszcze kilka dni temu Jarosław Kaczyński mówił o zbliżającej się „zmianie pokoleniowej”. Niektórzy uznali, że jest to zapowiedź zmiany na stanowisku prezesa PiS. Były premier oświadczył jednak, że „nie ma zamiaru podawać się do dymisji”.

REKLAMA
– Éamon de Valera oddawał władzę w Irlandii, gdy miał 91 lat. Jestem już rzeczywiście niemłody, ale to dopiero za 26 lat będę miał te 91 lat. To jeszcze kawał czasu – powiedział Kaczyński „Polsce The Times”.
Plotki o możliwym odejściu Kaczyńskiego podsyciła jego nieobecność w kampanii prezydenckiej. Lider PiS po raz kolejny wyjaśnił zatem, że zszedł z pierwszego planu, by pomóc Andrzejowi Dudzie, który ubiega się o urząd prezydenta z ramienia PiS.
Teraz, gdy rozpoznawalność Dudy wreszcie osiągnęła wysoki poziom, były premier znów zaczął pojawiać się w mediach.
Kaczyński chce silnej armii
W wywiadzie nie mogło zabraknąć kwestii konfliktu ukraińskiego. Odnosząc się do działań Kremla, Kaczyński zauważył, że w przeszłości Rosja zatrzymywała się tylko wtedy, gdy napotykała na silny opór. Dlatego były premier uważa, że Zachód powinien przyjąć względem niej stanowczą postawę.
Prezes PiS dodał też, że Polska powinna inwestować w wojsko, by stworzyć silną armię, oraz zmienić „pedagogikę społeczną”, która obecnie zdominowana jest przez nastroje pacyfistyczne. Według niego Wojsko Polskie powinno być gotowe do obrony ojczyzny oraz państw sąsiednich, np. Litwy i Łotwy.
Kaczyński podkreślił, że Polska powinna dysponować odpowiednimi „możliwościami odwetowymi”.
– Rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami amerykańskiego Kongresu, także z jednym z kandydatów Partii Republikańskiej na prezydenta. Nie usłyszałem sprzeciwu, było zainteresowanie – wyjawił były premier.